Fajne miejsce, na początku byłyśmy trochę przerażone, bo łączniczka chciała ujawniać swojej tożsamości. Skrzynka wydobyta sposobem "na czytanie gazety, która akurat była prosto pod skrzynką i pisanie sms'a na Ipodzie, którym sobie jednocześnie świeciłyśmy". Na nasze szczęście, zwiedzający siedzieli po drugiej stronie fotoplastikonu. Dziękujemy za skrzynkę :)