Znaleziona o 16:00. Pierwsza próba wypadła niezbyt ciekawie, zapach znany .. ale hmm.... potrzeba było skorzystać z drugiego zdalnego nosa, bo w krótkim czasie okoliczne drzewa zostałyby pozbawione kory. Druga próba poszła lepiej, choć z pewnymi wątpliwościami, natomiast trzecia ... cóż, natychmiast ujrzałem swoją ulubioną potrawę z młodości. Coś jak efekt z Ratatouille. Finałowa skrzyneczka znaleziona dość sprawnie. Podoba mi się sposób ukrycia.
Zostawiłem
domek, wyprowadziłem
mysz.