Log entries [PK] Instytut Ziemniaka
59x
0x
3x
2x Gallery
2016-01-27 10:50
ochley
(
12)
- Found it
Nasz pierwszy Open-keszyk, ogarnięty w rodzinnym gronie wspólnie z bok-bok i larry_wall pod asystą właściciela, którego spotkaliśmy, jak to wdzięcznie określił "przy rynnie" przy okazji wpisywania się do logbooka GC. Przy tym zapale, którym od razu nas zaraził, nie było opcji, żebyśmy nie dali namówić się na keszynę, którą chciał nam twórca zaprezentować. Zwłaszcza po pytaniu, czy mamy dużo latarek, bo miesce jest opuszczonym budynkiem bez okien. To ugruntowało naszą decyzję o zmianach wieczornych planów keszowych i zaniechanie dalszego szukania skrytek GC. Po szybkim zapoznaniu się z opisem kesza, już w drodze na miejsce, żadne z nas nie miało wątpliwości, że podjęliśmy słuszną decyzję.Verdant już od pierwszego etapu przyjął taktykę, że jedyne co będzie mówił na temat słuszności naszych poszukiwań to "ciepło" lub "zimno". No i dobrze, bo cóż za satysfakcja by to była, gdyby doprowadził nas do samego finału? W środku troszkę creepy, sceneria jak z horroru, brakuje tylko zardzewiałych szpitalnych łóżek. Już od drugiego etapu dało się zauważyć, że żart trzyma się mocno autora - pomieszczenie z kilkoma doniczkami, tak?
No i ta chemia, te faktury, ten kwas siarkowy... I przede wszystkim te BUTY! :p Zatem krok po kroku dotarliśmy do finału, zwiedzając przy okazji wszystkie, na szczęście niezamieszkałe pomieszczenia. A sam finał? No cóż, kosa epicka, finał w miejscu "tylko nie tam!" absolutnie fantastyczny. Verdant - ten nakład pracy i sił, które musiałeś włożyć w przygotowanie i dopięcie na ostatni guzik tego kesza, plus ta pasja, która aż od Ciebie bije są absolutnie godne podziwu. I masz naszą gwarancję, że jak tylko uzbieramy na pierwsze gwiazdki, całą trójką wrócimy tu i przekażemy je Instytutowi Ziemniaka.
Dzięki za pokazanie miejsca, o którym wie pewnie nawet niewielu mieszkańców samego Wrzeszcza. :)