Log entries Rzeźba Matki Boskiej w Parku Potulickich
2x
1x
0x
2016-01-03 23:00
Dombie
(
1928)
- Found it
Werrona zadzwoniła do mnie dziś wieczorem i mówi, że jeszcze w tym roku nie pojechaliśmy w nocy na kesze i że warto by tu jakoś zaznaczyć mocniejszym akcentem kolejną wielką liczbę. Przychyliłem się ochoczo, bo co można innego robić w nocy przy minus 14 stopniach, jeśli nie wybrać się na parę keszy. A ponieważ najbliższy dostępny mocniejszy akcent znajdował się na wyspie to tym sposobem trafiliśmy w objęcia Matki Boskiej. Droga do Niej była doprawdy zawiła i niełatwa. Na szczęście ubrałem kalesony (nie wiem jak tam Werrona, bo nie sprawdzałem...) i zabrałem ze sobą kilo żaru. A Werrona na dokładkę miała termosik z gorącą i słodką herbatką i dzięki temu noc nie była nam straszna. Na wszelki wypadek postanowiliśmy, że upewnimy się u kaczek, czy to tam, a one potwierdziły. Chyba zapomniały, że już Wigilia się skończyła i lepiej się nie wychylać. Myślę, że przekonały je nasze dobroduszne spojrzenia.
Na wyspę dotarliśmy parostatkiem, który akurat przejeżdżał tamtędy na trasie z Zebrzydowic. Kapitan miał brodę całą w soplach, bo tam padało. Daliśmy mu szluga i chłop niemal się rozpłakał w nasz rękaw ze wzruszenia. Życzył nam kila pod stopą i sto keszy z FTFami. No to zostało jeszcze 99.
I tylko tych drzew szkoda... Po co je tak szpecić było...