Log entries Sobótka [PP #4]
24x
22x
54x
2015-06-23 01:15
morrison-1986
(
2548)
- Attended
Myślałem, że na sam event nigdy nie dotrę. Że dane mi nie będzie.
Najpierw go odrzuciłem od razu. W środku tygodnia?! Jak!? Nie, nie wykonalne. Nie przyjadę. Szans nie ma. Możliwości nie ma.
Ale przeanalizowałem grafik i okazało się, że to mój popołudniowy tydzień. Więc pojawiła się szansa. Spóźnię się ale przyjadę. Wyjdę wcześniej ale będę!
i tak też miało być. Pomijam "komplikacje", które pojawiły się w międzyczasie. Ostatecznie wyszło na to, że w pracy tego dnia i tak nie byłem ale spóźnić się spóźniłem. Czyli wszystko zgodnie z planem:).
Było jak zawsze super. Zabrakło mi śpiewów (kilka razy intonowałem "Przybieżeli do Betlejem" ale nikt nie podjął tematu;).
I tak jak napisał Olo - zgasiliśmy światło. Tfu, ognisko! No może ja nie gasiłem bo jak wróciliśmy z Nati z (nie)kąpieli to przez moment miałem wątpliwości czy aby dobrze doszliśmy bo żywego ducha nie było. Prócz Olo i Lilalu. Ale opuszczaliśmy teren jako zamykający imprezę:).
A woda w stawie tak zimna, że to nieporozumienie! Wszystkie kaczory pouciekały bo stwierdziły, że nie ma potrzeby tam siedzieć;).
JAśku ja dziękuję Ci od siebie za cały event. Dzięki jeszcze za "motywację". Fajnie było się zobaczyć w odzieniu, które jest przejściowe;). I nie jest ani kąpielówkami ani kożuchami:). Czy innymi dziwnymi odzieniami:).
Dzięki Wam wszystkim!
Do zobaczenia!