t<br />
Z jednej strony to było całkiem prosto, bo poprzednicy przekopali cały pomnik, a posprzątali tylko jedno miejsce. Ale z kolei tak domaskowali, że trudno było namierzyć skrzynkę. W desperze sięgnąłem po telefon. Skrzynka nie do zrobienia w ciągu dnia, moim zdaniem.