Wśród pogaduszek keszowych siedem godzin spotkania minęło
niewiedzieć kiedy. Posileni w Stajni Smoka udaliśmy się na
przechadzkę szlakiem atrakcji krakowskiego Kazimierza oraz
Podgórza. Nie straszny nam był mróz ni przenikliwy tego wieczoru
wiatr. Dzięki za miłe spotkanie. Do zobaczenia niebawem.