#1263 t<br />
Wstyd, wstyd, wstyd. <br />
Jak się nam udało nie znaleźć tej skrzynki poprzednio z detalem to po prostu nie wiem. Tym razem przyjechałem solo. I w sekund pięć miałem ją w rękach. Tak się napaliłem, że jeszcze tego samego dnia ruszyłem na Wydawcę, a następnego dnia po raz enty na Małego Powstańca. Tamte skrzynki są jednak autorstwa prawdziwego Makosa

i tam poszło jak zwykle.<br />
Zabrałem swojego kreta, bo wymagał zreperowania.