No ostatnia tego dnia. I nie było letko. Zmrok zapadł, śnieg sypnął, a ziemia tak zmarznięta, że nie kłujkę, ale młot pneumatyczny należało by zastosować ;)<br />
Na szczęście poratowaliśmy się telefonem do przyjaciela ZYRa który objaśnił, gdzie z grubsza należy ryć. No i po jakimś czasie wyciosaliśmy przerębel w glinie i skrzynka była nasza.<br />
OUT: geokret hipcio różowy