Będąc w połowie drogi do Bornego musieliśmy wrócić do Szczecina - keszowus się popsuł

Po przepakowaniu się do mniejszego auta wyruszyliśmy znów w drogę. Będąc na miejscu się zaczęło % ... Zwiedziliśmy Górę Śmiadowską i pare innych miejsc - np. przydrożny sklep w Nadarzycach

Razem z Agatą leniłyśmy się na materacu na wrzosowiskach i barwiłyśmy języki na niebiesko ;D Najedliśmy się w Bornym chleba oraz miodu ;P W niedzielę na powrocie zaczął padać deszcz

I tak oto spotkanie keszowe dobiegło końca

Do następnego ;D