Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 600 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy

 Wpisy do logu Kozi Borek    {{found}} 10x {{not_found}} 1x {{log_note}} 0x Photo 1x Galeria  

1200661 2014-04-06 19:03 morrison-1986 (user activity2333) - Znaleziona

Przygoda jaka miała miejsce w Kozim Bobku była jedną z najbardziej kwaśnych historii jakich doświadczyłem podczas keszerskiego żywotu:).

Ale do rzeczy:).

Maszerujemy na koordy. Zadowoleni zbliżamy się do lokalizacji, zostało coś jeszcze koło 20 metrów gdy nagle yoshio mówi:

- Ty a co to jest?

Pacze, pacze, a to pluszak wetknięty w ziemię. Patrzę na Garniaka a on wskazuje jeszcze 15 metrów. WTF? No nic zobaczymy co to jest bo dwa razy mialem zdarzenie, że przez przypadek znalazłem niechcący skrzynkę z GC. Ale nie. Pojemnik wyjęty z ziemi i dpoiero po chwili dojrzelismy maskowanie. Niestety zniszczone (przełamane na pół). Spojler się wyjaśnił:). No to co, naprawimy tyle ile się da, wpisujemy się w logbook i spadamy dalej. Ale nie... O nie... To nie takie hop siup. Najpierw dobre 3 minuty próbowaliśmy dostać się do logbooka. Pomijam, że wepchnąłem go głębiej niz był początkowo;). W końcu jest. Yoshio otwiera i... O co kaman? Karteczka? No OK. Pierwsze wrażenie i myśl taka, że skończył się logbook, a ktoś prowizorycznie zreaktywował ze skrawka papieru. Ale yoshio zaczyna czytać treść, a tam mniej więcej coś takiego:

"Nie było prezencików więc zabrałam wam notesik. Teraz ukryję go gdzieś indziej. I zniszczyłam Wam maskowanie bo nie wiedziałam co to jest"

Konsternacja... Dziwne, naprawdę dziwne. Ale jeszcze bardziej dziwne jest to co stało się później:D. Wtedy doszedł mnie ten błogi zapach:D:D:D. Ja nie wiem po czym był początkowo pojemnik ale było to mocne:D. No morda to mi się chyba nawet podczas spania śmiała:). Wdychałem, wdychałem i przestać nie chciałem:). Z resztą co ja będę mówił. Każdy chętnie się sztachał;). A wesoło było później, że hej:)!

Dzięki za przygodę:D!