Delegacja z Krysiulem do hotelu... Niestety uśmiechniętej Pani w recepcji nie zastaliśmy, za to przywitała nas cierniami przykryta ścieżka... dywanu czerwonego też nam nie rozwinęli, za to mokro i błotniście były wszędzie... nastąpiła wymiana gości hotelowych... dziękuję za skrzyneczkę i pozdrawiam....