Brama otwarta, dym z komina leci a tu ni gazdy ni gaździnkiPrzykucnąłem na schodkach, pooglądałem dziewicze, przygotowane do zakładania ukryte w leśnych maskowaniach logbooki, kątem oka zerkając na ślimaka. Poźna jesień - liście opadły to ze znalezieniem skrzynki (i to w takim rozmiarze) nie było kłopotu. TFTC !!