Gunganów skarb dał nam popalić. Chociaż, jeśli wziąć pod uwagę, że podejmowaliśmy tę skrzynkę 11 listopada (+5°C), a kalosze zostały w samochodzie, to dotychczasowi znalazcy wiedzą, że inne słowa mogą cisnąć się na usta. Oba etapy wymagały oczyszczenia z naturalnego maskowania ... a kalosze nadal w aucie. Ech zapamiętamy na długo tę skrzynkę - rewelacja. (pojemnik sami wiecie... tylko skąd je jeszcze brać ?)