Szlag by to trafił, akurat dzisiaj przyniosło tam wszystkich z psami i innymi wężami, etc. Skrzynkę trzymałem ponad godzinę w kieszeni zanim mogłem ją wetknąć w glebę bez dekonspiry. Dobrze, że Mela nie zaatakowała skrzynki w czasie gdy jej tam nie było :)