Niestety lipa ale cuż zmrok już nas dopadł, a po ciemku z małym Wołkiem ciężko.
Ukształtowanie terenu dawało się też we znaki po ciemku. Przynajmniej będzie po co wracać
PS
DKJ to będzie długi szlak więc przydał by się spoiler, żeby nie zatrzymywać keszerów na dłużej, a i ze spoilerem szybko nie będzie