Starcie z Wikingami rozpoczęliśmy od, wydawać by się mogło, najbardziej zaprawionego w bojach wojownika. Kilka susów i MYK! - najcenniejsza broń giganta znalazła się w naszych rękach. 1:0 dla manymanymoons. Ale nie dałbym rady bez dopingu omen i nikity! :)