W promieniu metra od klonu przekopałem ziemię jak kret. Kret też tam był ;) Miękka rozkopana ziemia. Po skrzynce ani śladu. Miejsce dość często odwiedzane przez młodzież płci wszelakiej w celach "uzupełnienia elektrolitów" tudzież wymiany płynów ustrojowych. Bardzo możliwa grabież.