Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 1000 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy

 Wpisy do logu Wieża zegarowa w Rogozińcu    {{found}} 3x {{not_found}} 0x {{log_note}} 0x Photo 2x Galeria  

5040454 2026-03-02 20:15 rekomendacja Sikora321 (user activity235) - Znaleziona

#218

Dzisiaj z Lysy120 udaliśmy się do starego internatu na podbój wierzy. Pozwiedzaliśmy dużo pomieszczeń i korytarzy. Adrenalinka super, szczególnie drabinka na samym końcu. Chociaż drewniane schody też niczego sobie. Udało nam się dotrzeć na samą górę. Ja weszłam pierwsza po drabinie z racji że jestem lżejsza 😅 ale za Chiny nie mogłam znaleźć kesza. Zamieniliśmy się z Łysym, on wszedł na górę i znalazł.
Polecam przeżycie.

Ciachol dziękuję za skrzyneczkę i życzę udanych keszowych łowów:)

~Sikora🐦
Obrazki do tego wpisu:
Zachodzik
Zachodzik

5039784 2026-03-02 17:40 rekomendacja Lysy120 (user activity562) - Znaleziona

Kesz #433
{STF} Wybraliśmy się dzisiaj wspólnie z Sikorą na urbex, licząc że uda się zdobyć FTF-a. No niestety jesteśmy drudzy;). Mimo że budynek jest ładny nigdy jako tako pałacykiem nie był. Na początku był budynkiem koszarowym dla żołnierzy związanych z arsenałem, a po dwóch wojnach światowych służył jako internat dla uczniów technikum leśnego (czyli z założenia nie zmienił za bardzo swojej funkcji;) ). Budynek już wcześniej kilka razy był przeze mnie zwiedzony, chociaż na wieży nigdy nie byłem. Dzisiaj ryzyk fizyk - ferie się skończyły poniedziałek, z każdej strony się ktoś kręci, ale szybka akcja hop przez okno i jesteśmy w środku. Poszliśmy prawie prosto do wieży, ale w jednym miejscu źle skręciliśmy i wylądowaliśmy w ślepym zaułku i trzeba było się kawałek wrócić. Podłoga przed wejściem na wieże wygląda niezaciekawie, ale poziom wyżej... drabina na zdjęciu wygląda lepiej... hahaha. Adrenalina była, bo już jedną nieciekawą przygodę z drewnianą drabiną zaliczyłem... (dodam od siebie, że drabina wytrzymała nawet ponad 90 kg ;)). Ja również nie doczytałem i aż musiałem poradzić się autora;). Po drabinie na dół, potem schodami i jeszcze raz schodami, okno i jesteśmy na dworze:). Kesz posłużył jako zachęta, by w końcu wdrapać się na wieżę, było trochę adrenalinki na tej drabinie, podobało mi się, więc ode mnie leci zielone:).

Ciachol dzięki za kesza i pozdrawiam:)

-Łysy
Obrazki do tego wpisu:
Widoczki
Widoczki

5039754 2026-03-01 13:13 rekomendacja ronja (user activity18495) - Znaleziona

Hello,

Spokojnie latasz po lesie i przychodzi informacja, że jest kesz w pałacyku, a tu jeszcze do zrobienia ostatni z Depotu :)  Na spokojnie, wydawało się, że dzisiaj nikt poza Ciacholem nie bebeszy lasu. Pałacyk rzuca się w oczy, w sumie zostawiłem go na koniec, żeby porobić fotki w środku. Wyszło lepiej, bo jeszcze była niespodzianka :)  Szybki patrol w środku, żeby oblukać strefy niebezpieczne i ewentualną ewakuację (szkoła za ścianą, skład drewna w środku) i heja do góry. Podłoga zachrupała przed ostatnimi schodami - od dołu sufit wygląda mocno nerwowo. A potem chwila niepewności - człowiek do cyrku się nie najmował, a drabina bardzo plastyczna - przy odrobinie niefartu można zaliczyć 2 poziomy lotu, czyli dziurą na stołek i kręgosłup do piachu ;)  Po złapaniu balansu (90 kg wytrzymała) wlazłem na górę i przeszukałem wszystko tak, że nie ma przebacz. Nie zauważyłem atrybutów, stąd dokładna eksploracja. Ale trzeba przyznać, że na robocie ciesielskiej znali się kiedyś świetnie, warto chwilę poświęcić na pooglądanie sobie więźby. Wreszcie finał i FTF (na wyjeździe liczy się podwójnie, trzeba o tym pamiętać). Pozostało wrócić - schodzenie wyszło lepiej, ale te szczebelki to mogą zaskoczyć. Potem foty (jest trochę sztuki naskalnej), przelot po dalszych zakamarkach i powrót do wiosennego świata. Fajny kesz, ale uważajcie. Pzdr, Wojtek