Log entries [12DŚBN Trójmiasto 2025/2026] Biały Eryk
21x
0x
1x
2x Gallery
2026-01-17 09:51
BUMAG
(
12799)
- Found it
2026-01-10 15:56
m66
(
1496)
- Found it
2026-01-10 13:15
JAsiek.
(
6634)
- Found it
2026-01-09 10:41
palinq
(
14401)
- Found it
Ło pierunie, chyba jakieś magiczne siły tego Eryka tu sprowadziły. Albo Thor walnął mieczem i się spiętrzyło to co się spieprzyło. Cukierek jakiś metaliczny posmak miał. Dobry na niedobory żelaza. Dzięki
2026-01-09 10:33
gagu
(
13101)
- Found it
2026-01-08 11:15
Gandalf_52
(
448)
- Found it
2026-01-07 18:47
Domino1
(
352)
- Found it
2026-01-07 11:24
Maciex
(
1872)
- Found it
2026-01-06 23:59
LadyMoon
(
5846)
- Found it
Podium już padło, a nawet z hukiem 💣 to pora na mój log 😊
Pomysł na Eryka, który jeszcze wtedy nie miał imienia, powstał jakoś późnym latem 2025, gdy Charon zobaczył w lesie jego kolegę oraz ich "członki" - ( nie mylić z przyrodzeniem 😜 ). I wtedy powiedział, że jak będzie świąteczny projekt w tym sezonie to ja mam takiego kesza zbudować. No okej, ale to tak raczej "nie moja bajka"... Jakoś tak nie poczułam tego pomysłu i zupełnie nie chciałam w to wchodzić. Wolałam wymysleć coś bardziej w moich klimatach 🐈⬛🦇🐀🦉🦂💀🖤
Potem, w listopadzie 2025, okazało się, że będziemy zakladać świąteczne kesze. Mi po głowie już chodziła moja Świateczna Sowa ( niemal dosłownie 🦉), a że Charon miał już swój gotowy pomysł na Świąteczną Skrzynkę to nie pozostało mi nic innego, jak zagonić go do roboty🪚🔧🪛🛠🪝🔩
Budowanie Eryka zajęło w sumie kilka ładnych dni. Charon codziennie taszczył do lasu wór pełen lin, bloczków, wiertarek, wierteł, szlifierek, śrubokrętów, kluczy, prętów, kleju, farb itp. To była prawdziwa, ciężka budowa i wszystko to Charon zrobił sam, bez niczyjej pomocy, używając tylko narzędzi i siły swoich rąk. Za to szacun!!!! 👏
Natomiast ja wytypowałam Erykowi miejsce w lesie, które znalazłam podczas spaceru którejś listopadowej niedzieli oraz podjęłam się przyozdobienia go już w ostatnim etapie prac.
I tak oto małymi kroczkami powstawał Eryk, który ostatecznie przywdział białą szatę a ja uroczyście założyłam mu szalik zrobiony z czapki 🧣 Nakrycie głowy też dostał ode mnie w spadku 🙂
Pomysł z Erykiem okazał się strzałem w 10 🎯, choć patrząc na zmagania z jego realizacją oraz warunkami atmosferycznymi nie ułatwiającymi pracy ❄🌨, nie byłam do końca pewna, czy damy radę i czy się to uda.
A jednak wszystko poszło według planu i 5️⃣.0️⃣1️⃣.2️⃣0️⃣2️⃣6️⃣ gotowy Eryk uroczyście stanął na wzgórzu w lesie czekając już na odwiedziny swoich pierwszych gości 🤍
To był niesamowity, niemal historyczny moment 😍
Myślę, że to jest właśnie kwintesencja geocachingu, ale od strony autorstwa.
Tych emocji podczas zakładania się nie zapomni chyba nigdy i dla tych właśnie chwil warto być "budowniczym" 🏠
Wielkie dzięki za możliwość współtworzenia Eryka i za udział w naszym świątecznym projekcie 🎁🎄🎅🔔
Asysta przy zakładaniu 😊
2026-01-06 14:37
Paprotka
(
1528)
- Found it
2026-01-06 11:53
HailstormB1
(
10552)
- Found it
2026-01-06 11:00
Adża
(
552)
- Found it
Znaleziona wraz z Kozą, IrekZ oraz HailstormB1
Ile tu Autor musiał włożyć energii i pracy, bardzo mi się podobało, dziękuję!
2026-01-06 11:00
Koza
(
3884)
- Found it
Tradycję należy pielęgnować - coroczne zdobywanie 12 DŚBN wraz z Adżą oraz IrkiemZ, to już trzeci rok z rzędu + do ekipy dołączył HailstormB1
Już od dołu widziałem tego kolosa, a zdradziło go nakrycie głowy haha. Aby za dużo nie zdradzić bardzo mi się podobał i ten duży i ten mały biały! Jestem pod ogromnym wrażeniem i mega doceniam trud, zaangażowanie i siłę jaką Autor musiał włożyć w przygotowanie Eryka, bo takich się nie kupuje na chińskich sklepach. Bezapelacyjnie rekomenduje! Z chęcią dałbym dwie rekomendację jak bym mógł!
2026-01-06 10:05
illie
(
5216)
- Found it
Biały Eryk pojawił się jako ostatnia skrzynka, więc ruszamy do niego na koniec, nie wiedząc do końca czego się spodziewać.... Parking już znamy, a droga wydaje się być już przetarta przez tutejszy ruch keszerski:) Po drodze napotykamy Paprotkę z Filipem (tu pozdrawiam serdecznie), miny mają zadowolone po odwiedzinach, czyli Frankensteina nie ma co się obawiać;) Z pewnej odległości Eryk się już do nas uśmiecha.. a my do niego. Ktoś tu chyba regularnie pracował na siłowni, żeby przygotować taką skrzynię:) W eksploracji po Trójmieście z domatorem. Dziękuję za skrzyneczkę:)
2026-01-06 10:05
domator
(
1989)
- Found it
Noworoczny wypad z illie na Pomorze w poszukiwaniu świątecznych keszy ![]()
Pewnie nie tylko ja, ale także inni znalazcy zastanawiają się, jak ta konstrukcja w ogóle się tam znalazła!? Moje koncepcje są dwie:
1. Pomogli Ci jacyś koledzy bogowie. Może dogadałeś się z Hadesem, a może wsparł Cię potężny Herakles, którego kiedyś przewoziłeś przez rzekę?
2. A może masz dwa metry wzrostu, 150 kg wagi i w wolnych chwilach pałasz się w strongmana?
W każdym razie jak dla mnie bomba!
Dzięki serdeczne za skrzynkę! ![]()
2026-01-05 20:00
Charon7
(
3097)
- Note
Dziwne wpisy, ale ok. Zaliczone.
Możliwe że ktoś dzisiaj miał słaby dzień.
Edycja 06.01.2025
Aaa. Teraz rozumiem :-)
Panowie z grupy BG przegrali wyścig po tak zwane "Złote Kalesony".
Mówi się trudno.
Wyluzujcie Panowie rajstopy, to tylko zabawa
.
2026-01-05 19:15
Kusi_
(
305)
- Found it
2026-01-05 18:17
Badzia Gadzia - (BG)
(
16597)
- Found it
2026-01-05 18:13
Miki.
(
20066)
- Found it
2026-01-05 18:10
Mycha
(
4233)
- Found it
Nie ma to jak się znaleźć w dobrym miejscu o dobrym czasie. Pierwszy raz cieszyłam się ze spóźnienia na spotkanie.
No jak Ojciec Założyciel to zrobił - jak wtargał, jak przymocował/pomalował? - PIĘKNY - czapka najbardziej zajefajna.
Tylko klops ze wpisem był, bo zapomniałam o nim i musiałam wracać.
Zaskoczona jestem ekipą następną - jakoś zignorowali nas - czemu?
Maskowanie również w temacie. Dziękuję!
2026-01-05 18:09
Huragan_Polnocy
(
2870)
- Found it
2026-01-05 18:08
ryne05
(
2525)
- Found it
Już prawie przy saniach, już prawie urbexy majaczyły w oddali jak szkielety dawnych wypraw, które nigdy nie wróciły do swoich opowieści, gdy nagle wybiła gadzina właściwa i czas, gdy tajemnice wypływają niczym krew czerwienią nowości z rany serwisu na czystość bieli śnieżnej. O! Jakież było moje zdziwienie...
Błyszczydełka odświeżone, adrenalina podbita, a to coś wyskoczyło tak blisko, że nawet sztafety, co po jednym okrążeniu biegają i udają, że im się nie chce, nie zdążyłyby tam migusiem.
Las zamarł na sekundę, jakby sam chciał zobaczyć, kto pierwszy mrugnie - my czy to_nie_my.
I raptem w te pędy, który człowiek osiąga tylko wtedy, gdy nie wie, czy ucieka, czy biegnie po skarb.
Właściwa strona obrana instynktem, który w takich chwilach działa lepiej niż GPS po aktualizacji.
Cień śladów autorskich prowadził jak nić Ariadny, tylko bardziej krzaczasty i zdecydowanie mniej mitologiczny, lecz zdradliwe bajora ominęły z marszruty.
Po nitce do kłębka - a kłębek, jak to kłębek, udawał, że się czasem rozdwaja, a jednak łączył i nagle był znowu.
Szczytowe przejście, które wyglądało jak wejście do komnaty zimowego strażnika, pokonane z gracją renifera, który zapomniał, że nie umie latać.
A w końcu było to, co wyglądało jak bałwaniątko Eryk, a jednak niezwykle trwałe niczym skała. Tutaj rodzi się takie pytanie: naturalne to, czy też to Autora działanie i siły ciężkości wprawne pokonanie?
Instynktowne ogarnięcie i już reszta spoczywa w naszych dłoniach, nawet lekkie ogłosy mu-mu słychać. Uspokojne oddechy po pośpiesznym przejściu, gdy nagle błyski w oddali i szereg w istocie równolegle połączony, ale podchodzi nie od właściwej strony. Nadciągali jak patrol elfów specjalnego przeznaczenia - szybcy, skupieni, zdeterminowani, niemal nikogo nie widziani.
Szybkie zebranie, pakowanie i następnym radość słodkiego zdobywania pozostawianie.
I tylko las ze swojego grzbietu patrzył na to wszystko z pobłażliwą cierpliwością, jakby mówił: „Każdy ma swoje święta. Jedni szukają skarbów, inni szukają pierwszeństwa.”
Po słodką sesję foto jeszcze w spokojności udało się wykonać nawrót.
Wielkie podziękowania AutoroM za wysiłek i jakże niestandardowy pomysł w zimowej scenerii ukazany na zakończenie wypraw DŚBN.
Wieczorynkowa FTF-owa wprawka z Huragan_Polnocy i Mycha oraz ekipą w tle.