Logs Podwodny Świat
13x
3x
5x
10x Galerij
2017-02-12 04:30
SYSTEM
(
0)
- Cache gearchiveerd
2016-08-09 19:53
Żywcu
(
1962)
- Tijdelijk niet beschikbaar
2013-06-21 22:46
Kreda
(
500)
- Niet gevonden
Na zakończenie tygodnia w towarzystwie Strykera wybrałam się na poszukiwanie Podwodnego świata.
Pogoda sprzyja kąpielom w akwenach, więc dlaczego nie skoro pływać lubię .
Po okrążeniu akwenu w celu poszukiwania miejscówki, w końcu udało się takową znaleźć, mimo sporej ilości rybaków, kąpiących się psów oraz opalających się zakochanych par.
Kolejnym etapem poszukiwań było pompowanie żółtego „pojazdu”, z którym wybraliśmy się na poszukiwanie podwodnego świata. Nic nie umniejszając Strykerowi głównym dmuchającym byłam ja. Po dotarciu na miejsce okazało się, że niestety nic nie widać i znalezienie skrzynki będzie niemożliwe, bo wodorosty uniemożliwiają jej znalezienie. Biadolić nie biadoliłam jak twierdzi towarzysz przygody, natomiast nie lubię jak mnie coś oślizgłego za nogi łapie. Następnym razem bez maski i fajki się nie obędzie. Płetwy w sumie nie są potrzebne.
Pogoda sprzyja, pływać trzeba i należy, dlatego czekam na ciąg dalszy przygody, który pewnie nastąpi wkrótce.
2013-06-21 22:19
Stryker
(
2107)
- Niet gevonden
2011-08-21 20:20
Keszołak
(
191)
- Gevonden
2011-08-21 18:59
Żywcu
(
1962)
- Notitie
2011-08-21 18:09
discawery
(
131)
- Gevonden
2011-06-05 09:22
Stryker
(
2107)
- Niet gevonden
2010-07-25 12:25
jaros67
(
602)
- Notitie
Najlepiej podpiąć tymczasowo do bojki jakiś własny element pływający i nie będzie problemu z podpięciem powrotnym kesza. Tak zrobiliśmy z Kzchris-em ( wykorzystaliśmy smycz od komórki i GPS-a oraz materacyk ) i nie było problemu z podpięciem kesza.
Pozdrawiam Jarek
2010-07-24 22:55
art_noise
(
13785)
- Gevonden
Extremalny kesz biorąc pod uwagę nasze wyposażenie (materac dla dzieci) oraz panującą pogodę - bez kitu było z 10 w skali beauforta
Woda rzeczywiście cieplejsza niż powietrze więc moja niewątpliwa fucha (siedzenie na materacyku) okazała się najgorszą - tyłek w ciepłej wodzie a ciało smagane tajfunem. Zmarzłem jak diabli bo napęd materacyka (Marcin) nie dawał rady utrzymać nas na punkcie. Z godzinę się motaliśmy, po czym zrezygnowani wracamy do brzegu a tu Nulka znalazła kesza! No to dawaj do niej! Plan był taki że ja dokonam wpisu na materacyku i kesza spowrotem schowamy. Ale... Mżyło i zanim skończyłem wpisywać to logbook już był wilgotny. Do tego w tej zamotce gdzieś w ręczkiku zaplątała się fifka. Szlag by trafił. Musieliśmy z keszem wrócić na brzeg, wysuszyć logbook. Widząc że raczej nie uda nam się go odłożyć postanowiliśmy przy okazji oddać go właścicielowi który....
.... po paru minutach sam podjechał w to miejsce!!!! Mało tego - widząć nasze zsiniałe ciała wskoczył do wody i kesza odłożył :)
Reasumując - zabawa znakomita (szczególnie dla Pana który łowił rybki - patrzał na nas jak na idiotów)
Świetną zabawę oczywiście oceniam na totalny max.
P.S. Marcin - wrzuć jakieś fotki!
Pozdrawiam
Art_noise
2010-07-24 20:53
Żywcu
(
1962)
- Notitie
2010-07-24 11:19
etna&mars
(
7646)
- Gevonden
Przygotowania do zdobycia rozpoczęły się około tydzień wcześniej. Kompletowanie ekipy smiałków, nabycie pontonu na allegro, który nota bene nie zdążył dotrzeć na czas, trening kondycyjny i psychologiczny. Pogoda nas nieco zaskoczyła, woda była cieplejsza niź powietrze, silny wiatr powodował że widoczność pod wodą zmalała do metra, może dwóch. Art_noise jako nawigator (prezes na materacu z ręcznikiem i giepsem), Marcin manewrujący materacem i nulka_star nurkująca. Samo podejmowanie trawło prawie godzinę, silny wiatr wciąż nas znosił z pozycji, kręciliśmy piruety w promieniu 10m od miejsca ukrycia. Gdy już mieliśmy się poddać i zaczęliśmy wracać do brzegu kesza wyłowiła nulka. Niestety padający deszcz spowodował że logbook zamókł i musiał zostać zserwisowany przez art_noise w słynnym czerwonym keszowozie z gwiazdą na czele.
Niebawem dotarł i właściciel, który zmartwiony tym, że nikt telefonów nie odbiera (ciekawe kto nurkuje z komórką) sam postanowił kesza odłożyć.
Wychodzi że "co podjęcie to reaktywacja".
Dziękujemy za świetną zabawę i spontaniczne spotkanie w Opolu.
Pozdrawiamy Ania, Marcin i Kuba
2010-07-13 21:07
Żywcu
(
1962)
- Notitie
Już dostępna, lekko zmieniona lokalizacja - inny wygląd boiki i kesza.
Powodzenia!
2010-07-11 15:00
ElSor
(
793)
- Gevonden
Skrzyneczke znalazlem calkowicie przypadkiem. Pojechalem nad jeziorko by sie troszke poopalac i wymoczyc. Podchodze na brzeg a tam sobie pontonik dryfuje a w nim skrzyneczka. Poza skrzyneczka spotkalem takze znajome twarze z ktorymi zamienilem kilka zdan.
TFTC
2010-07-11 15:00
KrystianT
(
2534)
- Gevonden
2010-07-11 09:57
luckyluke1993
(
28)
- Gevonden
2010-07-10 21:56
tboniasty
(
1258)
- Gevonden
10.07.2010
Najpierw trzy razy namierzałem bojkę i gdy już udało mi się zleźć do wody to okazywało się, że zdążyłem podryfować i zgubić obiekt zainteresowania :D
Trzy zanurzenia, walka z szeklą i okazało się, że niechcący złapałem się za pojemnik, a ten wypłynął na powierzchnie (przynajmniej jego najważniejsza część). Pogarszające się warunki sprawiły, że nie byłem tego dnia już w stanie odłożyć pojemnika na miejsce.
11.07.2010
Rewizyta wraz z innymi poszukiwaczami - bojki brak, chyba ktoś ją zakosił.
13.07.2010
Kolejna próba, tym razem w bardzo dużym gronie (łącznie z założycielem) potwierdziła, że bojka zaginęła.
Skrzynka zreaktywowana i ponownie umieszczona, tym razem na nowej pozycji :)
Dziękuję za tę skrzyneczkę - nanurowałem się przez ostatni weekend więcej niż przez ostatnie 3 lata hehe
2010-07-09 21:17
Żywcu
(
1962)
- Notitie
2010-07-09 19:11
jaros67
(
602)
- Gevonden
2010-06-26 20:25
Nannette
(
21185)
- Gevonden
2010-06-26 20:10
Pit
(
822)
- Gevonden
Super skrzynka! Dawno tyle nie pływałem. Z początku wydawało się, że wykonamy to zadanie w parę minut, ale na wodzie wszystko inaczej wygląda i czas jakoś szybciej płynie. Jedynym niepożądanym efektem ubocznym była konieczność ponownego rozpoczęcia procesu "relaksowania" się przy ognisku, ponieważ wcześniej "zainwestowany czas" zdąrzył wyparować.
Dziękuje i pozdrawiam
Piotr
2010-06-26 19:39
Cichy
(
1141)
- Gevonden
FTF!
Po pół godzinnym pływaniu i poszukiwaniu ZOBACZYLEM wreszcie boję. :)
Ostatkiem sił i tlenu w płucach wydobyłem kesza na powierzchnię (dobrze że przestałem palić).
Byłem zmęczonym ale szczęśliwym znalazcą. Dawno nie byłem tak zmęczony podczas podejmowania kesza.
Ten FTF BARDZO BARDZO mnie ucieszył.
TFTC! Pozdrawiam Michał
2010-06-26 09:31
yurras
(
2708)
- Gevonden