Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 600 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy
Musisz być zalogowany, by wpisywać się do logu i dokonywać operacji na skrzynce.
stats
Zobacz statystykę skrzynki
Panna z rybą - OP89UQ
W historii jest jeszcze niedźwiedź
Właściciel: Terian
Zaloguj się, by zobaczyć współrzędne.
Wysokość: 526 m n.p.m.
 Województwo: Polska > dolnośląskie
Typ skrzynki: Tradycyjna
Wielkość: Mała
Status: Gotowa do szukania
Data ukrycia: 05-06-2015
Data utworzenia: 05-06-2015
Data opublikowania: 05-06-2015
Ostatnio zmodyfikowano: 06-06-2015
105x znaleziona
2x nieznaleziona
0 komentarze
watchers 3 obserwatorów
80 odwiedzających
55 x oceniona
Oceniona jako: dobra
Musisz się zalogować,
aby zobaczyć współrzędne oraz
mapę lokalizacji skrzynki
Atrybuty skrzynki

Można zabrać dzieci  Szybka skrzynka  Umiejscowiona na łonie natury, lasy, góry itp  Miejsce historyczne  Dostępna tylko pieszo 

Zapoznaj się z opisem atrybutów OC.
Opis PL

Wiele jest podań które próbują wyjaśnić historię powstania tego posągu. Przytoczę tu jedno z nich. Jeżeli jesteś ciekawy, bez trudu znajdziesz pozostałe przekazy opisujące dzieje powstania tego miejsca.

Na początku XII wieku szlachetny namiestnik Śląska Piotr Włostowic zbudował na szczycie Ślęży zamek, w którym prowadził szczęśliwe życie wraz z małżonką Marią i potomstwem. Często stojąc na szczycie góry, patrzył na rozległe w dole śląskie ziemie, którym się poświęcił i które umiłował. Wybudował 77 kościołów na chwałę Pana i dla dobra mieszkańców tego pięknego kraju. Na Ślęży także zbudował klasztor, z którego ruszyli na Śląsk mnisi z misją nawracania pogańskich Słowian na chrześcijaństwo oraz zniemczenia ich.

    W owym czasie zagrażały ludziom niedźwiedzie i wilki. Włostowic nakazał służbie złapać parę niedźwiedzi i je oswoić. Zwierzęta przebywały w klatkach ustawionych w pobliżu zamku. Dzieci komesa chętnie bawiły się z nimi. Hrabina Maria także lubiła wśród nich przebywać. Miała swego ulubieńca, który przebywał na wolności. Jego ulubionym przysmakiem były ryby. Służąca hrabiny imieniem Gertruda miała za zadanie dostarczenie mu ryb. Często niedźwiedź wychodził na spotkanie służącej i niósł jej kosz z rybami. Pewnego razu Gertruda o wiele dłużej niż powinna zabawiła u przyjaciółek w Sobótce. Niedźwiedź niecierpliwie czekał w połowie drogi na dziewczynę. Wreszcie służąca, niosąc kosz z rybami, nadeszła. Na swoje nieszczęście dziewczyna postanowiła zakpić z niedźwiedzia. Wyjęła z kosza rybę, którą podsunęła pod nos zwierzęcia i szybko schowała. Ujawniła się dzika natura stworzenia. Rozwścieczony niedźwiedź rzucił się na dziewczynę. Gertruda broniła się, długą szpilą przebiła mu oko. Niedźwiedź łapą powalił dziewczynę na ziemię, a potem zadusił. Sam także wyzionął ducha. Hrabina dziwiła się z powodu długiej nieobecności służącej oraz niedźwiedzia. Zaniepokojona wysłała gońców, którzy znaleźli leżące na ziemi zwłoki dziewczyny z rybą, a obok martwego niedźwiedzia. W miejscu tragedii hrabina Maria kazała wznieść kamienne posągi.

O keszu słów kilka. Mały pojemnik schował się nieopodal miejsca gdzie znajduje się posąg. Spojler i podpowiedź powinny załatwić sprawę w przypadku jakichkolwiek wątpliwości.

Dodatkowe informacje
Musisz być zalogowany, aby zobaczyć dodatkowe informacje.
Obrazki/zdjęcia
tutaj