Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 600 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy
Je moet ingelogd zijn om deze cache te loggen of te bewerken.
stats
Toon cache statistieken
Dom koreańskich sierot - OP88SY
Eigenaar: jatar
Log in om de coördinaten te kunnen zien.
Hoogte: 96 meter NAP
 Provincie: Polen > mazowieckie
Cache soort: Traditionele Cache
Grootte: Normaal
Status: Kan gezocht worden
Geplaatst op: 01-05-2015
Gemaakt op: 01-05-2015
Gepubliceerd op: 01-05-2015
Laatste verandering: 07-03-2021
83x Gevonden
2x Niet gevonden
4 Opmerkingen
watchers 5 Volgers
80 x Bekeken
51 x Gewaardeerd
Beoordeeld als: goed
6 x Aanbevolen
Deze cache is aanbevolen door: Azymut, Brym, michael50, Plebek, telefonalarmowy, Werrona
Om de coördinaten en de kaart te zien
van de caches
moet men ingelogd zijn
Cache attributen

Go geocaching with children  Bike  One-minute cache 

Lees ook het Opencaching attributen beschrijving artikel.
Beschrijving PL

W 1950 roku po wybuchu wojny na Półwyspie Koreańskim w odpowiedzi na apel władz KRLD rząd PRL zaoferował opiekę nad dziećmi koreańskimi, które straciły rodziców w wyniku działań wojennych. Pierwsza grupa ok. 200 sierot przybyła do polski w 1951 roku. Podróżowały pociągami przez Chiny i ZSRR. Początkowo dzieci przebywały w ośrodku w Gołotczyźnie pod Ciechanowem a następnie zostały przeniesione do Otwocka. Zamieszkały tu w wybudowanym ze środków ambasady KRLD domu przy ulicy Komunardów 10 w Świdrze, w domu dziecka przy ul Bernardyńskiej 13 na Soplicowie oraz nieistniejącej już willi "Anulka" przy ul. Zacisznej.

Od początku zakładano, że w czasie pobytu w Polsce młodzi Koreańczycy będą uczyć się języka polskiego i uczęszczać do szkół z polskimi rówieśnikami.

Nikt z polskiego personelu ośrodków nie znał ani jednego słowa koreańskiego. Z dziećmi przybyło 4 koreańskich opiekunów, którzy również nie znali żadnego obcego języka. Porozumiewano się na migi i przy pomocy rysunków. Elementarz Falskiego stanowił przez pewien okres podstawowy podręcznik w nauczaniu. Dzieci chodziły do szkół podstawowych w Otwocku: do "1", "5" i "2", Miały normalny, polski program nauczania. Dzięki swej niesamowitej pracowitości bardzo szybko pokonały bariery językowe. Niektóre z nich już po kilku miesiącach pobytu bardzo poprawnie wyrażały się po polsku. Po ukończeniu podstawówki koreańskie dzieci kontynuowały naukę w szkołach średnich a następnie na studiach.

Tutaj zamieszczam link do wspomnień p. Ewy Willaume-Pielki, której mama była wychowawczynią w ośrodku w Świdrze a ona sama miała bardzo bliski kontakt z koreańskimi dziećmi.

W 1957 roku Kim Ir Sen nakazał powrót młodzieży do ojczyzny. Oznaczało to, że wcześniejsze ustalenia o ukończeniu szkół wyższych przez Koreańczyków przestały być ważne z dnia na dzień. Dla dzieci była to niewyobrażalna tragedia. Bardzo związały się z Polską, tu znalazły nowych rodziców, miały przyjaciół, mówiły po polsku i nagle musiały to wszystko rzucić i wracać do kraju, który ledwo pamiętały. Rozpoczął się stopniowy powrót dzieci i młodzieży do Korei Północnej. W 1959 już wszystkie sieroty opuściły Otwock. Przez wiele lat część z nich utrzymywała korespondencję z polskimi wychowawcami, choć z czasem kontakty te się urwały. Niektórzy z nich zostali skierowani do pracy w dyplomacji oraz placówkach handlowych w Polsce. Często odwiedzali Otwock. Wychowanką ośrodka w Otwocku była żona jednego z ambasadorów KRLD

W okresie od 1951 do 1959 roku przez ośrodki w Otwocku przewinęło się ok. 600 koreańskich sierot. W sumie w Polsce przebywało ich znacznie więcej. Podobne ośrodki znajdowały się m.in. w Lwówku Śląskim i Wrocławiu.

 

 Ta skrzynka jest umieszczona jest na terenie dawnego domu dziecka przy ul. Komunardów 10. Jest to pierwsza z dwóch skrzynek poświęconych tej historii. Druga - Pomnik przyjaźni koreańskiej - znajduje się na terenie dawnego domu dziecka przy Bernardyńskiej 13.

4 lipca 1956 roku dom przy Komunardów odwiedził ówczesny przywódca Korei Północnej Kim Ir Sen. W księdze pamiątkowej zachował się jego odręczny wpis: Wiecznie będzie trwało w sercach narodu koreańskiego dobrodziejstwo, którego udzielał naród polski w wychowaniu naszych uczniów i dzieci.

 Przed wyjazdem w 1959 roku na terenie ośrodka Koreańczycy postawili obelisk, upamiętniający ich tutejszy pobyt (drugi taki obelisk powstał na terenie ośrodka na Soplicowie). Wokół ośrodka koreańczycy posadzili 1000 sosen i brzóz. W hallu domu pozostawiono tablicę z napisem po koreańsku i polsku: W tym domu żyliśmy radośnie w latach 1951-1959. Wiecznie będziemy pamiętać matczyną opiekę narodu Polskiego.

Dom dziecka istniał na tym terenie jeszcze do 2012r. Obecnie w budynkach mieszczą się biura starostwa powiatowego. W lesie zasadzonym przez Koreańczyków pozostał już tylko kikut po postawionym w 1959 roku obelisku. W pobliżu niego została umieszczona skrzynka. Na teren można się dostać poprzez otwartą bramę przy budynku starostwa od ul. Komunardów lub z tyłu posesji od ul. Wąskiej poprzez jedną z licznych dziur w płocie lub z terenu niezamieszkałej sąsiedniej posesji, tam płot w ogóle nie istnieje.

 

Skrzynka jest płytko zakopana w pobliżu ruin pomnika postawionego przez młodych koreańczyków.

 

2.04.2016 Skrzynka przeniesiona parę metrów dalej od pomnika. Stąd nieznacznie zmienione kordy. Spoiler i podpowiedź nadal aktualne

7.03.2021 Ruiny pomnika i skrzynka znajdują się obecnie na terenie posesji obok starostwa (nowe kordy)

 
 
 
Extra hints
Je moet ingelogd zijn om de hints te zien
Geokrety

Geokrety  ZEROWA WTYCZKA - Totale afstand: 265 km
Geokrety  Ślimak - Totale afstand: 2654 km

Afbeeldingen
dom dziś
ruiny pomnika
pomnik kiedyś
spoiler