Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 500 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy
Musisz być zalogowany, by wpisywać się do logu i dokonywać operacji na skrzynce.
Tradycyjna
difficulty terrain
stats
Zobacz statystykę skrzynki
Czas apokalipsy - OP8720
Właściciel: PeCha
compass Zaloguj się, by zobaczyć współrzędne.
altitude Wysokość: 117 m n.p.m.
location Województwo: Polska > mazowieckie
type Typ skrzynki: Tradycyjna
size Wielkość: Mikro
status Status: Gotowa do szukania
hidden Data ukrycia: 11-02-2015
creation-date Data utworzenia: 10-02-2015
published-date Data opublikowania: 11-02-2015
last-mod Ostatnio zmodyfikowano: 31-03-2017
znaleziona 89x znaleziona
nieznaleziona 2x nieznaleziona
komentarz 5 komentarze
watchers 5 obserwatorów
visits 80 odwiedzających
votes 60 x oceniona
score Oceniona jako: dobra
Aby zobaczyć współrzędne oraz
mapę lokalizacji skrzynki,
musisz się zalogować.
attributes Atrybuty skrzynki

Szybka skrzynka  Można zabrać dzieci  Dostępna dla niepełnosprawnych  Weź coś do pisania  Przyczepiona magnesem  Dostępna rowerem 

Zapoznaj się z opisem atrybutów OC. link
description Opis PL

14 grudnia 1981 roku Chris Niedenthal wykonał serię zdjęć, które stały się jednym z symboli wprowadzonego dzień wcześniej - 13 grudnia 1981 roku - stanu wojennego.

Chris Niedenthal jest synem polskich emigrantów w Wielkiej Brytanii. W roku 1973 przyjechał do Polski z zamiarem krótkiego pobytu, który jednak trwa praktycznie do dziś. Wspomnianego dnia przejeżdżał samochodem ulicą Rakowiecką w Warszawie wraz z innym amerykańskim fotografem oraz polskim operatorem. W pewnej chwili udało im się dostrzec całą powyższą sytuację i zaczęli wykonywać zdjęcia z wnętrza samochodu. Było to o tyle niebezpieczne, że za samo chodzenie z aparatem fotograficznym po ulicy w tym okresie groziło aresztowanie, o fotografowaniu żołnierzy nie wspominając.

Niedenthal wypatrzył otwartą bramę do jednej z klatek w budynku na przeciwko kina Moskwa i postanowili się na niej ukryć.

Wtedy właśnie powstała seria zdjęć. To z fragmentem niebieskiego dużego fiata jest tym „flagowym”, są jeszcze wersje z tramwajem, z żółtym dużym fiatem, w poziomie i w zbliżeniu.

„Piękny zbieg okoliczności” jak sytuację skomentował sam autor w swojej autobiografii:

"[...]Jeździliśmy ze znajomymi po Warszawie i szukaliśmy takich miejsc, gdzie warto by było coś sfotografować - czyli posterunki wojskowe. Wiedzieliśmy, że możemy fotografować je wyłącznie z góry, z okien. Nie można było robić zdjęć na ulicy, to byłoby samobójstwo. W pierwszych dniach stanu wojennego jechaliśmy Rakowiecką w stronę Puławskiej. Stanęliśmy na światłach na skrzyżowaniu. Przed nami stał żołnierz i kierował ruchem. Zobaczyłem, że przed nami jest kino Moskwa. Zauważyłem billboard filmu "Czas Apokalipsy", ale nie widziałem jeszcze tego SKOTa z żołnierzami stojącego pod kinem - był schowany za drzewami. Wiedziałem, że to trzeba sfotografować. Jechałem jako pasażer, więc szybko zrobiłem przez szybę samochodu zdjęcie, tak żeby na wszelki wypadek już coś mieć, na szczęście żołnierz stał do nas tyłem. Skręciliśmy w Puławską i od razu zobaczyłem SKOTa pod kinem. Zaparkowaliśmy, Na Puławskiej szukaliśmy jakiegoś wejścia do budynku, żeby zrobić zdjęcie z góry. Dzisiaj byłoby trudniej, bo są domofony i dozorcy, ale w tamtych czasach nie był to problem. Baliśmy się pukać do drzwi nieznanych nam osób, tym bardziej w tamtym rejonie, tak blisko MSW. Na szczęście klatka schodowa była idealna. Wystarczyło stanąć w oknie i zrobić szybko zdjęcia.[...]"*

*Źródło

Kolejnym problemem było wywiezienie zdjęć na Zachód. Niedenthal tuż przed godziną policyjną znalazł na Dworcu Gdańskim studenta, Niemca, który wracał właśnie do Berlina i zgodził się zabrać ze sobą zdjęcia i przekazać je Newsweekowi.

"[...]Pociąg do Berlina wyjeżdżał z Warszawy przed dziesiątą wieczorem, a o dziesiątej zaczynała się już godzina milicyjna, więc trzeba było być o tej godzinie w domu.  Pojechałem więc na Dworzec Gdański, żeby pokręcić się po peronie, zobaczyć, kto jedzie i czy ktoś weźmie moje filmy. Nie udało się, więc kilka minut przed odjazdem sam wsiadłem do pociągu i zacząłem biec przez korytarze. W ostatnim momencie znalazłem jakiegoś młodego niemieckiego studenta i on zgodził się wziąć moje filmy. Dałem mu numer do biura "Newsweeka" w Bonn, żeby zadzwonił do nich jak tylko dojedzie do domu. Kiedy dojechał, zadzwonił, a oni przysłali kuriera motocyklem. Jechał przez całe Niemcy, żeby odebrać od niego te filmy[...] Studenta mogli zrewidować i skonfiskować filmy. Mógł też sprzedać te filmy jako swoje, ale na szczęście był uczciwy. Do dziś żałuję, że nie mam do niego kontaktu, żeby mu po tylu latach podziękować. Spisał się na medal.[...]"*
*j.w.
 
Zdjęcie ukazały się w Newsweeku jeszcze w 1981 r. Niestety przy publikacji wykadrowano zdjęcie i usunięto z niego nazwę kina. Niedenthal tak to komentuje w wywiadzie przeprowadzonym przez Katarzynę Najman dla Onet.pl:
"Było mi głupio, że się na tym nie poznali. Może to im graficznie nie pasowało, mieli pewnie za mało miejsca w druku. Kadr z samym SKOTem może im wystarczał. Dla nas ta Moskwa jest bardzo ważna, bo nasz stosunek do niej jest taki, a nie inny. Nie mogłem wysyłać tych filmów z podpisami. To były niewywołane rolki i nie mogłem do nich dodać żadnej kartki papieru, gdzie byłoby dokładnie opisane, co tam jest. To już mogło być dla tego młodego Niemca, gdyby został zatrzymany, zbyt duże niebezpieczeństwo. Nie chciałem go aż tak narażać."*
*j.w
 
Ciekawostką może być fakt, że podobną fotografię wykonał także fotograf-amator – Ireneusz Piotrowski. Jego zdjęcie stanowi motyw przewodni i tło w portalu "Stan wojenny" prowadzony przez Polskie Radio.
 
Dodałem też wart zobaczenia waypoint:

Tablice pamiątkowe Tchorka – grupa tablic pamiątkowych o wspólnym wzorze stworzona w 1949 roku przez rzeźbiarza Karola Tchorka w celu oznaczenia nimi i upamiętnienia miejsc zbrodni hitlerowskich dokonanych w Warszawie podczas II wojny światowej.

Są to piaskowcowe tablice opatrzone krzyżem maltańskim z inskrypcją: Miejsce uświęcone krwią Polaków poległych za wolność Ojczyzny oraz umieszczonym poniżej krótkim opisem wydarzenia. Niektóre opatrzone są też napisem Miejsce walki Polaków o wolność Ojczyzny. Przy niektórych tablicach można jeszcze znaleźć małe mosiężne tabliczki z nazwami szkół, organizacji, instytucji lub firm opiekujących się danym miejscem pamięci. Bardzo często sadzone przy nich kwiaty są w kolorach białym i czerwonym.

Niestety, w treści niektórych tablic występują błędy (merytoryczne, interpunkcyjne i ortograficzne) oraz niezręczności redakcyjne. Najważniejszymi powodami był pośpiech, w jakim je wykonywano, oraz niedostateczna weryfikacja przez autorów tablic faktów historycznych (m.in. trudności w dotarciu po wojnie do bezpośrednich świadków opisywanych wydarzeń).

Początkowo tablic Tchorka mogło być około 370, jednak podczas wyburzeń wielu domów w latach 50. i 60. XX wieku niektóre z nich zniknęły bezpowrotnie. Dzisiaj jest ich około 200.

 
 
Skrzyneczka, której szukacie to probówka 15 ml. W środku znajduje się tylko logbook, który przed włożeniem radzę dobrze zrolować. Inaczej ciężko wchodzi.
Do wyciągnięcia może być przydatna jakaś mała pęsetka, chociaż ja wyciągałem go bez dodatkowej pomocy. Musicie mieć oczywiście ze sobą jakieś pisadło w związku z tym również.
 
@Reaktywacja 31.03.2017 r.
Zmieniła się wielkość probówki. Teraz jest ciut mniejsza. 10 ml. Reszta bez zmian. I żeby nie było, że ktoś przełoży w lewo albo w prawo, miejsce jest oznaczone. Zimą może być problem, ale przez większość roku nie ma wytłumaczenia dla przełożenia :-)
 
Przygotowałem też certyfikaty dla 10 pierwszych znalazców. Niestety w skrzynce nie ma na nie miejsca, więc moja propozycja jest taka żebyście po odnalezieniu kesza i wpisie do logbooka napisali do mnie PW i spróbujemy się gdzieś umówić w celu przekazania certyfikatu. Codziennie można mnie znaleźć na Starym Mieście i na Sielcach, kilka razy w tygodniu na Woli w okolicach Płockiej i Młynarskiej, Czasem Gocław, Nowy Rembertów. Ale tak jak mówię, jeżeli chcielibyście certyfikat, po znalezieniu skrzynki piszcie i będziemy się umawiać.*
*Ten wpis zniknie jak wszystkie zostaną rozdane.

 

waypoints Dodatkowe waypointy
Symbol Typ Współrzędne Opis
waypoint-icon Interesujące miejsce N 52° 12.635'
E 21° 01.275'
Tablica pamiątkowa Tchorka
Dodatkowe informacje
Musisz być zalogowany, aby zobaczyć dodatkowe informacje.
Obrazki/zdjęcia
Czas apokalipsy z niebieskim samochodem
Czas apokalipsy z żółtym samochodem
Czas apokalispy z autobusem
Czas apokalipsy wykadrowany w Newsweeku
Czas apokalipsy Ireneusza Piotrowskiego
Pozostałość po Kinie Moskwa