Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 600 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy
Musisz być zalogowany, by wpisywać się do logu i dokonywać operacji na skrzynce.
stats
Zobacz statystykę skrzynki
Matematyk Samobójca - OP7721
997 MAGAZYN KRYMINALNY
Właściciel: żeliwny
Zaloguj się, by zobaczyć współrzędne.
Wysokość: 190 m n.p.m.
 Województwo: Polska > łódzkie
Typ skrzynki: Quiz
Wielkość: Mikro
Status: Gotowa do szukania
Data ukrycia: 26-01-2014
Data utworzenia: 25-11-2013
Data opublikowania: 26-01-2014
Ostatnio zmodyfikowano: 14-03-2016
31x znaleziona
0x nieznaleziona
2 komentarze
watchers 9 obserwatorów
66 odwiedzających
28 x oceniona
Oceniona jako: znakomita
1 x rekomendowana
Skrzynka rekomendowana przez: andesk
Musisz się zalogować,
aby zobaczyć współrzędne oraz
mapę lokalizacji skrzynki
Atrybuty skrzynki

Skrzynka niebezpieczna  Dostępna rowerem  Szybka skrzynka  Weź coś do pisania  Umiejscowiona na łonie natury, lasy, góry itp 

Zapoznaj się z opisem atrybutów OC.
Opis PL

logo

 

PREZENTUJE

 

"MATEMATYK SAMOBÓJCA" 

 


 

 

Tym razem nie mam zamiaru zanudzać Was moim wodolejstwem. Tym razem chcę przedstawić Wam historię w 99% prawdziwą.

 

 fajbus

 

Pamiętacie taki program telewizyjny "997"? Najpierw ten dziwny, psychodeliczny dżingiel, a później wychodzący na środek Michał Fajbusiewicz zapowiadający historię jaką zaraz przedstawi. Pamiętacie siedzących w tle policjantów przyjmujących telefony? Ja pamiętam doskonale. A najbardziej pamiętam te przeklęte inscenizacje... Kręcone w tak amatorski sposób, że grupka kolegów z liceum spokojnie mogłaby zrobić to lepiej. A jednak ten program bardzo wgryzał się w umysł. Pamiętam, że zawsze oczekiwałem na historię jaka będzie w programie, by później z równą chęcią wyczekiwać kiedy się skończy. Wiele z przytoczonych przez Fajbusiewicza inscenizacji wciąż mam w głowie. Ale jest taka jedna, która utkwiła mi w pamięci bardzo, bardzo. Bo nie dość, że kręcona w Łodzi to na dodatek byłem na miejscu kiedy ją nagrywano. Pamiętam jak gnałem na rowerze z kolegą kiedy dostaliśmy smsa od koleżanki, że nagrywają "997". Ech... Dzieciaki to jednak durne są. Młodociani łowcy sensacji.

 

Jak się jednak okazało, zdarzenie jakie przedstawiał w swoim materiale program "997" naprawdę miało miejsce w Łodzi! Kilka dni po programie pojawił się nawet artykuł w gazecie, dokładnie (a właściwie kropka w kropkę tak samo jak w materiale) opisujący to co się zdarzyło. Ale do rzeczy. Co było przedstawione w programie?

 

Sama historia była jak dla mnie mało tajemnicza. Ot jakiś typowy nauczyciel w szkole, który postanowił sobie dorobić do swojej miernej, belferowskiej pensji zaczął "bawić się" w hazard. Wciąż widzę przed oczami tego aktora szczupłego jak badyl, z przylizaną na bok zaczeską i w nienaturalnie wielkich okularach, w przykrótkich brązowych spodniach i w marynarce z łatami na łokciach... Pamiętam jak przekracza próg kasyna, rozsiada się na takim barowym stołku bez oparcia i zaczyna grać w ruletkę... Ale wracam już do historii. Więc jak już mówiłem nauczyciel, a konkretnie matematyk bo to jest w tej historii (a właściwie puencie) kluczowe, zaczął uprawiać hazard. I jak to zazwyczaj bywa z tego typu rozrywkami, zaczął przegrywać. Gdzieś tam w historii przewinęły się pożyczki od znajomych, sprzedaż samochodu, gdzieś w tajemnicy przed Żoną zastaw mieszkania. Aż w końcu wszelkie możliwe rzeczy do sprzedaży i zastawienia się pokończyły, a pojawili się "koledzy", którzy są specjalistami w odzyskiwaniu gotówki. Zaczęły się zastraszania, jedno pobicie, drugie i kolejne. Aż w końcu stało się to czego można się spodziewać. Matematyk pod wpływem gróźb, pobić, wymuszeń i zastraszania postanowił targnąć się na swoje życie. I w tym momencie historia przedstawiona w "997" mogłaby się skończyć. Mogłaby ale pamiętajmy o tym, że "997" przedstawiało sprawy, których nie udało się rozwiązać.. I nie chodzi tutaj nawet o fakt, że nie złapano prześladowców matematyka. Chodzi o to, że przed śmiercią matematyk zadzwonił do swojej Żony (notabene również nauczycielki matematyki) i poinformował ją, że na stole w kuchni pod telefonem zostawił dla niej wiadomość. Powiedział, że ma zamiar pozbawić się życia, zdradził jej powody swojej decyzji. Ale powiedział również, że wiadmość zawiera informacje, gdzie obecnie przebywa. Przeczytanie wiadmości to jedyny sposób by go uratować. Następnie rozłączył się. Żona mimo usilnych prób nie zdołała rozgryźć wiadomości i już więcej nie usłyszała już jego głosu...

 

Fajbusiewicz pokazał zaszyfrowaną kartkę w swoim programie. Za diabła sobie nie mogę przypomnieć jak wyglądała (a tym bardziej jej treści) ani nigdzie nie mogłem jej znaleźć w internecie (a podobno jest w nim wszystko). Ale puenta historii jest taka, że wiadomość zostawiona przez matematyka pozostała nie rozwiązana. Nawet mimo telewizyjnej publikacji nikt nie dał rady rozwiązać tajemnicy pozostawionej przez nauczyciela...

 

I tutaj niestety muszę was oszukać o ten 1% (na początku mówiłem, że historia jest prawdziwa w 99%). Jest to zabieg konieczny żeby doprowadzić Was do finału historii muszę trochę przysymulować. A więc wyobraźcie sobie, że tak wyglądała kartka zostawiona przez matematyka...

 

list

  


 Na samym początku logbooka po rozwinięciu widnieje wyjaśnienie całej historii, wybór miejsca i zakończenie. Pamiętajcie, że to historia w znacznej mierze oparta na faktach...


 

W miejscu ukrycia kesza współrzędne dość mocno wariowały. Ale spokojnie. Kiedy dojdziecie na miejsce ukrycia i pokręcicie się chwilkę po okolicy to powinniście dojrzeć pewne "ślady", które doprowadzą Was na właściwy trop. A dalej wystarczy już tylko rozejrzeć się w poszukiwaniu skrzynki.

Dodatkowe informacje
Musisz być zalogowany, aby zobaczyć dodatkowe informacje.