W ogromnym, kilkudziesięciohektarowym kompleksie przemysłowym Izraela K. Poznańskiego działała własna fabryczna straż pożarna. Była to niezbędna jednostka, ponieważ zakłady włókiennicze - pełne łatwopalnych materiałów, pyłu bawełnianego i maszyn napędzanych parą - były szczególnie narażone na pożary.
Najważniejsze fakty
Straż pożarna znajdowała się na terenie kompleksu, jako jeden z jego integralnych budynków technicznych, obok gazowni, odlewni czy bocznicy kolejowej.
Jej zadaniem było natychmiastowe reagowanie na pożary w przędzalni, tkalniach, farbiarni, wykończalni czy magazynach pełnych bawełny.
Jednostka działała w systemie wewnętrznym - była częścią tzw. „miasta fabrycznego”, które posiadało pełne zaplecze techniczne i socjalne, w tym również remizę strażacką.
Fabryczna straż wyposażona była w własny sprzęt i funkcjonowała niezależnie od miejskich służb, aby zapewnić natychmiastową ochronę obiektów produkcyjnych.
Dlaczego była tak ważna?
W dawnych fabrykach tekstylnych istniało realne ryzyko pożaru praktycznie każdego dnia. Pył bawełniany unoszący się w halach, rozgrzane maszyny i para tworzyły warunki skrajnie niebezpieczne. Dlatego własna straż była kluczowa dla ochrony: