Miejsce fajne, ale kesz w strasznym stanie. Logbook wyglądał na świeżo wyciągnięty z Titanica, jestem pewien ze znalazłoby się wpis kapitana, gdyby tylko dałosię odkleić strony od siebie. Niestety nie byłem przygotowany na żaden prowizoryczny serwis, za co przepraszam.