To też była przygoda xD trasę w śniegu w obie strony pokonaliśmy 3 razy. Pierwsze podejście po kesza, drugie po bombki z kodem (ostatecznie zbędne, bo napisałam zbyt pochopnie po ratunek, ale wszystkie się znalazły :D), a trzecie z misją poszukiwawczą, bo okularom przeciwsłonecznym się gdzieś podziało (gdyby ktoś znalazł, to pls dajcie znaka). A keszyk super, pomysłowy i wymagał na pewno włożenia w to dużej ilości pracy (ta klameczka!). Nawet bogaty, załapałam się na certa i dodatek świąteczny

Dzięki wielkie za kesza i całą trasę, fajnie było. TFTC!