Dzisiaj mieliśmy wybrać się tylko po jednego kesza nie-wędkowego, ale w lesie spotkaliśmy ronję z długaśnym narzędziem. Nie mogliśmy więc sobie odmówić podjęcia keszy na wysokości. Zabawy i kombinowania było co niemiara, ale udało się szczęśliwie podjąć wszystkie skrytki.