Ale to była przeprawa. Z Witomina Sosnowej nie polecam, przez budowę dojście jest bardzo karkołomne. Natomiast jak się już dojdzie do głównej drogi to już wystarczy iść po śladach które zaprowadzą gdzie trzeba. Oba etapy cudowne, głowa sowy natomiast potrafi takie wygibasy robić że aż miło (nic nie zepsułem;) Zawartość pojemnika aż kusi, głodnym lepiej nie przychodzić;) Milutko, dzięki za to artystyczne cudo. Rekomendacja standardowo jak zdobędę.