FTF z Kociruchem o 23.54

Nieźle się nachodziliśmy ale głównie przez własną nieuwagę. W nocy przyda się mocna latarka, otworzyliśmy po drodze spoilery a skrzynka zajęła nam 3h lub w moim wykonaniu 3 piwka :) Bardzo fajnie chodziło się w mroku wśród drzew i szukało. Skrzyneczka bardzo dobrze przygotowana i ciekawa. Ostatni etap wyjął Kociruch i zakosił FTF, ja wymieniłem smycz, 2zł z napoleonem i pierścionek na karabinczyk (czyżby firmowy Brygady Puzona?:)) Dzięki wielkie, pozdro!