Rewelacyjne miejsce, klimat - palce lizać. Z pewnością tu wrócę. Posągi wieczorową porą zdają się grać z nami w "raz...dwa...trzy...baba Jaga patrzy" - ciarki przebiegają po plecach. Znaleziona z Aniołem. Anioł: "uważaj za Twoimi plecami idzie kot, nie przestrasz się" Ja: "AAAAAA!!! Gdzie?!" in żyrafa out kredka