Po nocnych opadach puchu o poranku obraliśmy kierunek na pustynię. 12 cm białego kocyka, zero śladów i cisza. Świetny spacer aż do kładki potem podziwianie rozlewisk z ciekawej konstrukcji. Ładnie ukryta skrzynka wymagała użycia gorącej herbaty by rozmrozić i dorwać pojemnik. A powrót przez ultrabiałą Obłędną i spotkanie z pająkiem co zimę ma w poważaniu!
Zimowa przygoda w towarzystwie słabakini.
Dziękujemy
Afbeeldingen in deze log: