Logs [12DŚBN Trójmiasto 2025/2026] Mikołaj i klątwa Doliny Wężów
26x
0x
0x
1x Galerij
2026-01-04 15:25
ryne05
(
2525)
- Gevonden
Z nocnika dziennika odRynncy - eksplorująca expedycja nr 05 do Doliny Wężów
(fragment odnaleziony na papierze toa-toa w pobliżu kesza „Fiki Miki i klątwa Motyla Węża”)
Dzień ósmy wyprawy.
Traf ileś chciał, że z zawodu kreciej roboty zapisuję te słowa, choć pazurki mam skostniałe, a DiDżej PieS kręci się jakby dostał skrętu ki(e)szonki.
Wskazówki, o jakże przekrętne, drogie wskazy - zamiast prowadzić mnie ku szewskiej pasji, rzuciły prosto w objęcia kowalskiej furii, gdzie park inga ukazał mi magnetyzującą wizję papierkowych znaków.
Sówki kierunkowe, małe przewodniczki chaosu, szeptały mi do ucha:
„W prawo… albo w lewo… albo wprost, jeśli masz odwagę przedrzeć się na pół"
Nie miałem, ale pojechałem niczym po-lo bandzie
Ruch dalszy był wyMychony - jakby ona sama pchnęła nas w stronę (o)szukania przeznaczenia.
Za zakrętem (ze) stali otworzyła się przed nami Dolina Dziwów, miejsce, o którym nawet dziwaki mówią szeptem.
Najsampierw wykraczył się kraczący mors, który wyglądał, jakby próbował negocjować z Q-lasem.
Potem - taki śmieszny skarb, chichoczący jakby znał tajemnicę, której jeszcze nie odkryliśmy.
A dalej, niczym z Karaibów, pojawili się pereł poławiacze, a tuż za nimi - z Amazonii - wężów wyciągacze i poskramiacze, specjaliści tak wąskiej specjalizacji, że przez igieł ucho nie przedzierzgnie się.
I tak oto wydobyliśmy z głębin skarb, choć klątwa Doliny Wężów nie ułatwiała zadania.
Ku przytomnym potomnym - moim zdaniem skromnym: kolejny kesz zdobyty, Dolina Wężów pokonana.
Keszerska niepodzielna wyprawa z Huragan_Polnocy, Mychą, Śliskim Śledziem i eliksirem w silnym składzie pod wezwaniem.