Nawet w zimie ruch tu " jak na Marszałkowskiej". Wejście w kaktusy jest zagrodzone. Oczywiście jak się bardzo chce to się da, ale chyba tuż przy miejscu gdzie kupuje się bilety nie ma sensu wdrapywać się na murki i robić przypał. Dlatego zdecydowaliśmy się na reaktywację Kesza pojemnikiem, który pozyskaliśmy z piprzedni go Kesza - z " fabryki soli" aktualnie zaraz za tablicą, w poziomej szynie . Pięknie dziękuję za kesza.
Afbeeldingen in deze log:Zagrodzone wejście w kaktusy