2025-12-30 17:26
kmito
(
428)
- Gevonden
Szybką keszowa wyprawa w słoneczną grudniowy dzień. Znaczy, był słoneczny, ale zbytnio zwlekałem z wyjściem i przestał być w międzyczasie. Tak czy inaczej, miłe rozprostowanie nóg połączone z mniej miłym wdepnięciem do kostek w trochę-zamarznietą i śniegiem-przysypaną leśną rzeczkę. A co tam. Kesz w dobrym stanie, zmieniłem mocowanie na trytytki, ponieważ rzeczony kijek maskownicy sie ułamał. Reszta ok. Dzięki za kesza!