Spacery po Monciaku, różne bocznice (niekoniecznie kolejowe), a nawet boczniaki (nieźle smakują dobrze przyrządzone z Huragan_Polnocy - nie żeby Huragan od razu zjadać), i już molo chcieli zrywać, nagle zerkają do lusterka i... to jeszcze nie to, ale blisko. I tylko szkoda, że tak z tzw. winkla, a nie wprost na deptakuDziękuje.