Nareszcie nadszedł ten piękny dzień, a raczej przepiękna noc w której mogliśmy się zapuścić w nieznane dotychczas dla nas podziemia...

Miejsce bardzo klimatyczne, jak to bywa w podziemiach mokro i wilgotno ahhh

Keszyk nie wiemy czy był dokładnie tym miejscu co miał być ale po czasie został on zlokalizowany, jego kondycja była straszna, wymaga on reanimacji, logbook jest całkowicie mokry do tego przydałaby się wymiana tutki, żałujemy że nie mieliśmy przy sobie zestawu reanimacyjnego ale może załatwimy przy następnym wejściu... ;)
Dziękujemy Kaczix'owi oraz Geogosi za spontaniczny wypad!
Pozdrawiamy. TFTC!