Znaleziona podczas wypadu do Łodzi z Krusiaą. W towarzystwie miłych gospodarzy: Efedryny i Plebka. Dzięki za spacer. TFTC. Takie klimaty Rubin uwielbia. Szkoda, że potrzebna mi była pomoc Plebka, bo sam chetnie bym tam wlazł na daszek. No ale cóż... jeszcze z miesiac góra dwa i Rubin znów bedzie sie pakował po dachach, ogrodzeniach itp :)