Kolejny wypad do stolicy w celach akurat niekeszerskich, ale pokeszować po drodze również wypadałoby 😉 dzisiaj korzystając z wolnego dnia, niezrażona mrozem i śniegiem (no dobra, trochę zrażona), ruszyłam w miasto na poszukiwania.
Tutaj szybko namierzony mikrus. Dziękuję za keszyka i pozdrawiam