[Reda]
Na nic nie czekam w grudniu tak bardzo jak na te zagadki (może i przez większą część roku

rozwiązywanie ich to coroczna dzika frajda, w którą zdążyłam już wciągnąć niejednego znajomego z niekeszerskich kręgów i wyczekują tego tak samo jak ja. Co prawda w tym roku zaczęłam bez większego przekonania, myśląc, że u nas na Pomorzu finału na będzie, ale Leone w ostatnim momencie wszedł na ratunek za co bardzo, bardzo dziękujemy i doceniamy. Co do samej skrzynki, tośmy się nawspinali w tym śniegu, na górze było ze 20cm śniegu na pewno i żadnych śladów tym razem

ale dobrnęliśmy, kesza znaleźliśmy bez problemu. Kesz tak bogaty, że wszystko się z niego wysypywało, ułożenie tego z powrotem to był puzzel :D
Summa summarum, bardzo dziękuję wszystkim twórcom zagadek, twórcom finałów i wspierającym cały ten magiczny projekt. TFTC!