Ale świetny kesz! Co prawda trochę się nachodziłem, bo w tym śniegu nie udało mi się znaleźć właściwej ścieżki ani wypatrzeć złotego włosia. Znalazłem dwie bombki w tym tylko jedną z kodem, ale mi się przyfarciło (tak, tak), że akurat tę właściwą. Dzięki!