Keszyk znaleziony wraz z Veselynką na wieczornym wypadziku;)
Wspominałam sobie pierwsze podejście do tego kesza, w tym samym doborowym składzie:) wtedy nie miałyśmy szczęścia. Dziś poszło szybko, o dziwo mugoli też o wiele mniej, mimo że wcześniejsza pora i o wiele lepsza pogoda;) dzięki za kesza!