2025-02-28 21:49
TytFader
(
794)
- Attended
⌚ 22:00
Nie mieliśmy możliwości dotarcia na event o czasie, więc zjawiliśmy się z ok. półtoragodzinnym spóźnieniem... 😉 Po dotarciu od razu zabrałem się za robienie ownów. Nagle dostałem propozycję wyjścia na kesze... nie mogłem odmówić! Zostawiłem opiece mojego taty poturbowany keszolot i rzuciłem się w las wraz z Veselynką, Alexem, PtakiemDziubDziubem, WOTANem i Alą K. Znaleźliśmy słuch, potem pół grupy odłączyła się i poszliśmy na NAJWIĘKSZEGO do tej pory znalezionego przeze mnie kesza. A że byliśmy blisko, to zaszliśmy jeszcze po pokusę Mikołaja, która zajęła nam równo 20 min. Wróciliśmy na kordy, zjadłem parówki i znów wziąłem się za owny. Porozmawiałem, poownowałem (ale dziwne słowo), poopiekałem (były też pianki 😋) i świetnie się bawiłem! 😁
Moje 314 znalezienie!