Log entries Kamieniołom 1
31x
1x
0x
2020-10-18 08:10
tboniasty
(
1258)
- Found it
Aj, tam zaraz nieczynny. Ta część od zachodu, gdzie jest początek multaka, powstała w ostatnich 5 latach. Pamiętam czasy gdy kamieniołom był o wiele mniejszy i stały w nim jeszcze wraki starych koparek.
Samo miejsce, jeszcze przed obecną ekspansją, miało przynajmniej dwie zewidencjonowane jaskinie - kiedyś szukaliśmy ich z KrystianemT. Tak samo schronu przeciwlotniczego w hałdzie nieopodal linii kolejowej Gliwice - Opole.
Istnieją pewne przekazy, o ukrytym w kamieniołomie depozycie hitlerowców. Na podstawie tych informacji pojawił się kiedyś w Nowej Trybunie Opolskiej artykuł pt. Skarb gauleitera Hanke. Podobną sensację zawiera powieść "Operacja Kustosz":
8 stycznia 1945 roku dwaj partyjni funkcjonariusze NSDAP podlegli Hankemu zjawili się na Wawelu. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami między gauleiterem a gubernatorem Hansem Frankiem mieli odebrać zdeponowany i przechowywany w kopalni w Wieliczce ładunek – dwanaście skrzyń dębowych i dwadzieścia metalowych kaset. Dwie ciężarówki, Opel Blitz i terenowy Kubelwagen, pod eskortą esesmanów wyjechały w drogę powrotną do Wrocławia jeszcze tego samego dnia. Podróż była niezwykle trudna - szosy zasypane śniegiem, zatłoczone uciekającymi cywilami, zablokowane transportami wojskowymi. Dwunastego stycznia konwój dotarł dopiero do Krapkowic. Tam otrzymali wiadomość, że w Kamieniu Śląskim czeka na nich samolot, ale do miasteczka dotarli dopiero szesnastego i samolotu już nie było. Esesmani podjęli decyzję o ukryciu ładunku w pobliskim kamieniołomie, gdyż Armia Czerwona dosłownie deptała im po piętach.
Na początku marca Hanke nakazał wydobycie tych skrzyń i kaset, wysyłając po nie śmigłowiec Flettner Koliber z porucznikiem SS Gerttnerem i dwójką tych samych funkcjonariuszy partyjnych, którzy ukryli w styczniu ładunek. Czwartego marca samolot wylądował na skrzyżowaniu dróg, nieopodal wsi Otmice. Mieszkańców zagoniono do wydobycia kaset, ale do samolotu zmieściło się ich tylko osiem. Pozostałe musiały pozostać w ukryciu. W samolocie zabrakło też miejsca dla jednego z funkcjonariuszy NASDAP. Podzielił los wieśniaków – został zastrzelony.
Bardzo przyjemnie mi się szuka Kolegi skrzynek - nie są przekombinowane. Początek poszedł sprawnie, natomiast docierając na finał przybyłem chyba od złej strony (koordy nie prowadzą bezpośrednio na obiekt) i parkując 2-3m od koordów nie zobaczyłem symbolu tam gdzie się on znajduje. Na szczęście zrobiłem mały rekonesans po okolicy i już wiedziałem gdzie się udać. Z porą mi się naprawdę udało, bo miejsce jest wyraźnie używane przez entuzjastów cross'ów, ale było za wcześnie na ich harceZabrałem tylko certa. TFTC!