Przeszukaliśmy schody, miejsce ukrycia wydaje się oczywiste, ale kesza brak. Zostawiamy reaktywację, po prawej stronie schodów u góry. Latarnia jak i przylądek mają swój klimat. Dzisiaj, w niedzielę, było tu sporo osób, ciekawe jak tutaj jest w inne dni. Nawet paru Polaków tutaj spotkaliśmy. Dzięki za kesza!