Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 600 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy
Musisz być zalogowany, by wpisywać się do logu i dokonywać operacji na skrzynce.
stats
Zobacz statystykę skrzynki
Sekret brata Jeremiego - OP9FH9
Właściciel: holoskawina
Zaloguj się, by zobaczyć współrzędne.
Wysokość: m n.p.m.
 Województwo: Polska > małopolskie
Typ skrzynki: Quiz
Wielkość: Mikro
Status: Gotowa do szukania
Data ukrycia: 07-05-2016
Data utworzenia: 05-10-2021
Data opublikowania: 05-10-2021
Ostatnio zmodyfikowano: 05-10-2021
1x znaleziona
0x nieznaleziona
0 komentarze
watchers 0 obserwatorów
8 odwiedzających
1 x oceniona
Oceniona jako: b.d.
Musisz się zalogować,
aby zobaczyć współrzędne oraz
mapę lokalizacji skrzynki
Atrybuty skrzynki

Dostępna rowerem  Weź coś do pisania 

Zapoznaj się z opisem atrybutów OC.
Opis PL
Pojemnik nie znajduje się na tytułowych współrzędnych. Aby go zlokalizować, musisz rozwiązać zagadkę.

 

Podczas remontu klasztornej biblioteki dwaj zakonnicy nadzorujący prace zauważyli, że na podłodze za odsuniętym od ściany regałem leży kilka starych książek.
– Ech, ci robotnicy – westchnął brat Emeryk, podnosząc jedną z dziewięciu starych, oprawionych w skórę ksiąg. – Zero szacunku nawet dla zabytkowych woluminów!
Brat Nepomucen schylił się, by pomóc pozbierać cenne tomy. Sięgnął po otwartą przypadkiem na 49. stronicy księgę opatrzoną tajemniczym tytułem „XLVIII”. Kiedy ją podniósł, zakonnicy usłyszeli dziwny zgrzyt, jakby ktoś przekręcał wielki klucz w zardzewiałym zamku. Zdumieni i trochę przestraszeni spojrzeli po sobie, po czym skierowali wzrok na powiększającą się dziurę w podłodze.
– Tajemne przejście! – wykrzyknął brat Emeryk i bez zastanowienia zaczął schodzić po dwunastu stromych, krętych stopniach.
– Zaczekaj! – zawołał za znikającym w ciemnościach towarzyszem brat Nepomucen. – Chyba powinniśmy najpierw zawiadomić opata Marcina…
Ale brat Emeryk już tego nie słyszał. Brat Nepomucen przez chwilę stał niezdecydowany. Wreszcie jednak pobiegł do swojej celi po latarkę i ruszył za bratem Emerykiem, którego odnalazł na końcu dość długiego, wąskiego korytarza. Brat Emeryk mocował się z masywnymi drewnianymi drzwiami z napisem „silentium”.
– Tu jest jakiś szyfrowy zamek – zauważył brat Nepomucen.
– W takim razie nie mamy szans na dostanie się do środka. Jest 10000 możliwych kombinacji – brat Emeryk załamał ręce. Jakież było jego zdumienie, gdy po dwóch minutach pchnięte przez brata Nepomucena drzwi ustąpiły.
– Ustawiłem 4849 – wyjaśnił oniemiałemu towarzyszowi brat Nepomucen. – To tytuł tej księgi i numer strony, na której była otwarta.

Zakonnicy weszli do obszernego pomieszczenia. Nie przypominało ani skryptorium, ani pracowni alchemika, ani niczego innego, o czym bracia pomyśleli wcześniej (aczkolwiek żaden z nich nie wyraził głośno swoich przypuszczeń). W środku było niespodziewanie widno, a to za sprawą znajdujących się jakieś 10 centymetrów pod sufitem niewielkich okienek. Wystrój wnętrza był raczej ascetyczny – oprócz dużego stołu i krzesła znajdowało się tam tylko kilka skrzyń, równo ustawionych pod ścianą. Na stole leżały trzy książki o nic nie mówiących tytułach: „Spectrum regis”, „Aves Poloniae”, „Chroboki i ptoki”. Spod jednej z nich wystawał kawałek pergaminu z niezrozumiałymi notatkami.

b6365e8b-b45b-402f-af8e-a9d319bec5ee_l.jpg

Podczas gdy brat Nepomucen studiował wykonane najwyraźniej bardzo dawno temu zapiski, brat Emeryk zabrał się do przeglądania zawartości skrzyń, które, jak się okazało, nie były pozamykane na klucz i dały się łatwo otworzyć. Pierwsza skrzynia zawierała obtłuczone fragmenty rzeźb, wysuszone korzenie drzew, kawałki kory, szyszki i inne śmieci. W drugiej brat Emeryk znalazł kolejne księgi, całe mnóstwo zapisanych dziwnymi wzorami, obliczeniami i pojedynczymi słowami kart oraz kilka dokumentów, z których jasno wynikało, że wszystkie te rzeczy były własnością niejakiego brata Jeremiego. Jednak dopiero zawartość trzeciej skrzyni wprawiła obu zakonników w najwyższe zdumienie. Było w niej pudło wypełnione dziwnymi fiolkami, zwoje taśm, moneta (nieznana nawet bratu Nepomucenowi, który słynął w klasztorze ze swego zainteresowania numizmatyką) oraz ciągle włączone (!) urządzenie.

5931bf45-483d-4786-8688-5c9e83507ad1_l.jpg

Po przejrzeniu wszystkich skarbów bracia przysiedli na krześle i zaczęli się głośno zastanawiać: Co to za urządzenie? Cóż to za moneta? Czym w ogóle zajmował się tajemniczy brat Jeremi? To wszystko musiało mieć przecież jakąś wartość, skoro trzymał to w tajemnicy. A te notatki, te wzory te x, y i z… Zakonnicy nic nie mogli zrozumieć. Wreszcie postanowili opuścić tajemniczą pracownię i zbadać sprawę. Wzięli ze sobą znalezioną na stole kartę i ruszyli w stronę biblioteki. Tego dnia brat Emeryk i brat Nepomucen nie stawili się na wieczorne nabożeństwo. W tym bowiem czasie wertowali klasztorne księgi w poszukiwaniu śladów brata Jeremiego. Po dwóch godzinach i 14 minutach byli pewni, że odgadli jego sekret. Daty się zgadzały, fakty też. Zakonnicy doszli do wniosku, że brat Jeremi był pierwszym polskim ornitologiem, który z jakichś powodów prowadził swoje obserwacje i badania w ścisłej tajemnicy. Świadczyły o tym nie tylko znalezione książki i notatki. W jednej z parafialnych ksiąg szczegółowo opisano okoliczności śmierci brata Jeremiego – otóż zmarł on w wyniku upadku z drzewa, na którym właśnie umieszczał kolejną budkę dla ptaków.

OpenSprawdzacz
Autor tej skrzynki umożliwił sprawdzenie poprawności rozwiązania zagadki (współrzędnych pojemnika finałowego).
Statystyki: prób: 0 razy, trafień: 0 razy.
Dodatkowe informacje
Musisz być zalogowany, aby zobaczyć dodatkowe informacje.
Wpisy do logu: znaleziona 1x nieznaleziona 0x komentarz 0x Wszystkie wpisy