Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 600 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy
Musisz być zalogowany, by wpisywać się do logu i dokonywać operacji na skrzynce.
stats
Zobacz statystykę skrzynki
To co po Biedermannach - OP9ASK
Fabryka przy Smugowej
Właściciel: lukooo
Zaloguj się, by zobaczyć współrzędne.
Wysokość: m n.p.m.
 Województwo: Polska > łódzkie
Typ skrzynki: Tradycyjna
Wielkość: Mikro
Status: Zarchiwizowana
Data ukrycia: 02-01-2021
Data utworzenia: 03-01-2021
Data opublikowania: 03-02-2021
Ostatnio zmodyfikowano: 18-04-2021
11x znaleziona
0x nieznaleziona
1 komentarze
watchers 0 obserwatorów
33 odwiedzających
6 x oceniona
Oceniona jako: dobra
Musisz się zalogować,
aby zobaczyć współrzędne oraz
mapę lokalizacji skrzynki
Atrybuty skrzynki

Szybka skrzynka 

Zapoznaj się z opisem atrybutów OC.
Opis PL

To co po Biedermannach pozostało.

To co po Biedermannach pozostało.Fabryka przy Smugowej. Widać na zdjęciach. Aż trudno uwierzyć, że taki los spotkał fabryki Biedermanna przy ulicy Smugowej. W lipcu 2003 roku wybuchł tam pożar. Gęsty dym było widać nawet kilkanaście kilometrów dalej. Strażacy dogaszali ogień całą noc i jeszcze następnego dnia. Jak mówił wtedy "Gazecie" kpt. Piotr Jóźwiak, rzecznik straży pożarnej, spłonął tylko dach, a ściany zostały nienaruszone. Mieściły się tam hurtownie.

Łodzianie zaalarmowali Urząd Ochrony Zabytków i media o tym, że na terenie sąsiadującym z parkiem Helenów wyburza się zabytkowe budynki.
Kiedy zainterweniował Wojewódzki Konserwator Zabytków i wstrzymał prace rozbiórkowe, z przędzalni Biedermanna została już tylko sterta gruzu - robotnicy nie zdążyli zniszczyć jedynie najniższej kondygnacji i części wschodniej ściany fabryki. Poza nimi zachowały się jeszcze wodociągowa wieża ciśnień, wieża kurzowa i mury kotłowni...

 

 

Dramat polega nie tylko w tym, że Łódź straciła kolejny - po kompleksie Norbelany przy ulicy Żeromskiego czy secesyjnej elektrowni przy al. Politechniki - symbol industrialnej Łodzi. Zatrważający jest fakt, że właściciele fabryki dostali na rozbiórkę zezwolenie z łódzkiego magistratu, a w chwili rozpoczęcia prac było ono prawomocne. Co gorsza, miejscy urzędnicy wiedzieli już od początku poprzedniego roku o zamiarze wyburzenia części dawnych zakładów. To wtedy właściciele złożyli wniosek o pozwolenie na rozbiórkę.

Jak opowiadał "Gazecie" Marek Lisiak, architekt miasta i dyrektor wydziału urbanistyki i architektury, który takie decyzje wydawał, postępowanie najpierw zostało zawieszone na wniosek właściciela. Potem urzędnicy nie chcieli go wznowić, ale po odwołaniu się przez niego do wojewody, zgodę na rozbiórkę wydać musieli. Dopiero wtedy poinformowali o problemie Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków, a konserwator wszczął pod koniec lutego postępowanie o wpisie fabryki do rejestru zabytków. Jak powiedział Piotr Ugorowicz z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, właścicielom zostało wysłane powiadomienie o rozpoczęciu postępowania, a w dokumentacji mają potwierdzenie jego odebrania. To jednak nie zapobiegło rozpoczęciu rozbiórki fabryki.

Dlaczego właściciele fabryki chcieli ją rozebrać? - Moi klienci otrzymali pozwolenie na rozbiórkę całego kompleksu fabrycznego, ponieważ obiekt ten był po pożarze, bez dachu od roku 2003, ściany się rozpadały i cały obiekt groził katastrofą budowlaną - wyjaśnia pełnomocnik właścicieli nieruchomości. Zaznacza, że z kompleksu Biedermanna zostały uratowane dwie wieże, którym wcześniej naprawiono dach. Zapewnia również, że właściciele zamierzają inwestować w ten teren…

Dodatkowe informacje
Musisz być zalogowany, aby zobaczyć dodatkowe informacje.
Obrazki/zdjęcia
Fabryka
Wpisy do logu: znaleziona 11x nieznaleziona 0x komentarz 1x Obrazki/zdjęcia 1x Wszystkie wpisy Galeria