Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 600 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy
Musisz być zalogowany, by wpisywać się do logu i dokonywać operacji na skrzynce.
stats
Zobacz statystykę skrzynki
Pomorskie legendy - Wężowe Jezioro - OP96BW
Baju baj, dziad bajędy plecie (pomorskie wierzenia i legendy)
Właściciel: Mirosław
Ta skrzynka należy do GeoŚcieżki!
Zaloguj się, by zobaczyć współrzędne.
Wysokość: m n.p.m.
 Województwo: Polska > zachodniopomorskie
Typ skrzynki: Tradycyjna
Wielkość: Normalna
Status: Gotowa do szukania
Data ukrycia: 08-05-2020
Data utworzenia: 04-05-2020
Data opublikowania: 08-05-2020
Ostatnio zmodyfikowano: 02-01-2021
9x znaleziona
0x nieznaleziona
1 komentarze
watchers 3 obserwatorów
21 odwiedzających
6 x oceniona
Oceniona jako: znakomita
1 x rekomendowana
Skrzynka rekomendowana przez: Molly1 (iwmali)
Musisz się zalogować,
aby zobaczyć współrzędne oraz
mapę lokalizacji skrzynki
Atrybuty skrzynki

Można zabrać dzieci  Umiejscowiona na łonie natury, lasy, góry itp  Dostępna tylko pieszo 

Zapoznaj się z opisem atrybutów OC.
Opis PL

Geościeżka WIERZENIA I LEGENDY POMORSKIE

(013)

Hall of fame

FTF: RudyKot (2020-05-08)

STF: Zyga (2020-05-09)

TTF: iwmali (2020-05-10)

WĘŻOWE JEZIORO

Czy są wśród nas tacy, którzy pamiętają wędrownych dziadów, którzy za strawę bajdali o jeszcze starszych czasach?

Nie, to już tylko w literaturze można spotkać.

Dlatego teraz zamiast dziadów noszących opowieści, bajędy będą Was po polach i lasach ciągały ;)
(czytaj – planem jest, aby geościeżka bajarska powstała).

--❧--❦--❧--

- Dzideńku, gadajcie że jaką bajdę, to czekać wieczora raźniej

- Dyć u mnie prawda jedyna!

- Dziadku, gadajta, czasu na sen jeszcze braknie!

 

Tako ja wam zadam - dawnymi czasy, nikt już nie spamięta któren to książę na zamku siedział, byłże trakt ze Stargardu do kraju Polan idący, tako ku Gnieznu. Tamże na garbie wyniesionym ponad dolinę Iny, otoczon odwieczną puszczą dębową a bukową, stał gród na Szadzku. Byłoż tam też kole drogi wężowo zawijane jezioro długaśne, a dalej niby łeb węża odcięty małe jeszcze jeziorko. Zaś na tymże długim jeziorze, w miejscu tuż przy trakcie, ostrów sterczała. Na niej to, ostrokołem całą objąwszy, mały gródek obronny ulokowano. Książę obsadzał tam na żywota krańcach rycerzy swoich zasłużonych, a dzielnych, by drogi tej ważnej dla całego Pomorza strzegli.


Takoż i był czas, że na tym grodku siedział stary rycerz Wap. Miał on żonkę piękną, z dalekich krajów sprowadzoną, ale nieboga pomarła była, gdy pierwsze dziecko, córę powiła. Ona ta dziewka po matce imię obce tu dostała, Elżbieta, jako i tę urodę cudną, a niespotykaną. Wraz z Wapem żyła w grodzie, tam dorosłą panną stając.

Pobliski starosta szadzki miłością gwałtowną do niej zapłonął. Jako, że jednak szpetny dosyć, kostropaty był pannie w gusta nie wpasował. A ojciec stary, świata za córką, która mu ukochaną żonę przypominała, nie widział, to i kilkakroć dziewosłębów kasztelańskich czarną polewką odprawił. A srogim i porywczym człekiem kasztelan był, jeno strach przed książęcą pomstą przed zbrojnym gwałtem go powstrzymywał.

Wiosna przeszła i lato wraz Nocą Kupały przyszło. Mimo pańskiego nakazu, aby Elżbietę strzec pilnie, pachołki z wyspiego grodu za swoimi białogłowami w ową noc oczami wodzili, nie upilnowali. A tak to było… zaraz po słońca kresie na północnym brzegu sześć ogni zapłonęło jakoby słowo MIŁUJĘ lubo ELUNIA składając. A po tym mgła biała a gęsta, bory, pola i jezioro zasnuła. A z grodu po okolicy rozbiegła się młodzież płci obojga, Kupałowym zwyczajom dać upust, a na obronę pozostali jeno same starzyki i lebiegi. Elżbieta spać nie zamiarowała, w oknie robótkami jakimi zajęta. Gdy we mgle jaki ruch posłyszała, zbiegła chybcikiem do zachodniej furty. Tam i czekała. Rychło z mleka rosły rybak wypłynął, ręce ku pannie wyciągawszy. Już, już ją prawie uchwycił, gdy… strzała pierzasta z zachodniego brzegu jeziora ze świstem przyleciała, ugodziła młodziana prosto między otwarte ramiona.

We mgle, mimo wody przetoczył się śmiech okrutny Szackiego kasztelana…

Rybak raz jeszcze ręce uniósłszy imię ukochanej próbował wymówić, krew jeno trysnęła z krtani. Elżbieta z krzykiem „Janku” rzuciła się w wodę, do nieszczęśnika dobieżała. Gdy tak się złączyli, poruszony tragedią młodych kochanków Wodan, bóg tego jeziora, otworzył podwoje swojego królestwa, fale rozsunął, a zabrał ich do siebie.

Zasie dziś jako mgła zejdzie z bora na jezioro to zoczysz rybaka noszącego białe dziewczę, ino krzyk straszliwy idzie, a rozdzierający „Jankuuu…”.

 

- Dziad, gada co ta dalej z tym kasztelanem?

- Dyć dziad śpi, nie nagada… Śpita jako i on, rana zara doczeka!

--❧--❦--❧--

Taka o kasztelańskiej zbrodni bajda dziadowa oparła się na dziełach mistrza pomorskich legend, Janusza Władysława Szymańskiego, oraz wszelakich internetach. Azali nie wierzta jak w słońce, jako że swoje dziad dodać zdolen :)

--❧--❦--❧--

Opis kesza

Informacja na dobry początek – kolejna polno-leśna skrzynka bez cywilizowanej drogi. Idąc trzeba uważać - bo wschodnia flanka dobrze bagienkiem i rówkiem chroniona, południowe dojście też w sezonach "mkrych" może być bardzo trudne. Najlepiej zaplanować tak, aby od północnego zachodu kesza podejść.

Skrzyneczka ukryta tradycyjnie pod kordami, typowo leśnie maskowana.

Pojemnik taki jak najbardziej zgodny z keszotypem - klipsowe pudełko o pojemności ponad 1 litra. Zawiera (no jakże by inaczej) logbook, ołówek oraz 6 certyfikatów. Drobności na wymianę z myślą o najmłodszych, zapewnione.

Tak na koniec, owszem, kreciki zapraszamy.

--❧--❦--❧--

Wszelakie fotosy i insze grafiki autora

Dodatkowe informacje
Musisz być zalogowany, aby zobaczyć dodatkowe informacje.
Obrazki/zdjęcia
Rybak
urocze okoliczności przyrody kszea
typowy spojler