Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 600 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy
Musisz być zalogowany, by wpisywać się do logu i dokonywać operacji na skrzynce.
stats
Zobacz statystykę skrzynki
Szpital Sióstr Elżbietanek - OP8HK0
Właściciel: PeCha
Ta skrzynka należy do GeoŚcieżki!
Zaloguj się, by zobaczyć współrzędne.
Wysokość: 112 m n.p.m.
 Województwo: Polska > mazowieckie
Typ skrzynki: Tradycyjna
Wielkość: Mikro
Status: Gotowa do szukania
Data ukrycia: 02-08-2016
Data utworzenia: 02-08-2016
Data opublikowania: 02-08-2016
Ostatnio zmodyfikowano: 04-08-2016
74x znaleziona
0x nieznaleziona
1 komentarze
watchers 6 obserwatorów
99 odwiedzających
50 x oceniona
Oceniona jako: dobra
2 x rekomendowana
Skrzynka rekomendowana przez: PaaaP, ziellona
Musisz się zalogować,
aby zobaczyć współrzędne oraz
mapę lokalizacji skrzynki
Atrybuty skrzynki

Szybka skrzynka  Można zabrać dzieci  Miejsce historyczne  Dostępna rowerem 

Zapoznaj się z opisem atrybutów OC.
Opis PL

Budynek dawnego Szpitala Sióstr Elżbietanek został wzniesiony w latach 1929–1931 staraniem Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety jako szpital pod wezwaniem św. Antoniego. Ówczesna nazwa szpitala wpisuje się w historię misyjnej działalności Sióstr Elżbietanek na rzecz niesienia pomocy chorym. Jej początek wiąże się z działalnością hr. Julii Aleksandrowicz, która pod wpływem osobistych przeżyć postanowiła poświęcić się niesieniu pomocy chorym. Zdobyła wykształcenie pielęgniarskie w Wiedniu i Berlinie, a po powrocie do Warszawy postanowiła stworzyć własny szpital. W tym celu z jej inicjatywy powstało w 1902 roku w Warszawie Towarzystwo Opieki nad Chorymi Pozaszpitalnymi pod wezwaniem św. Antoniego, które dzięki darowiznom i datkom zakupiło w 1908 roku budynek przy ul. Topiel 14, gdzie urządzono szpital pod wezwaniem św. Antoniego. Hr. Julia Aleksandrowicz do pracy w tym szpitalu sprowadziła w 1922 roku z Poznania pierwsze Siostry Elżbietanki. To one, a zwłaszcza matka przełożona Ludwika Opertowska, wystąpiła w 1928 roku z ideą budowy nowego szpitala. W tym celu Siostry Elżbietanki zakupiły plac na Mokotowie przy ul. Goszczyńskiego 1.

W dniu 15 sierpnia 1929 roku nuncjusz papieski w Polsce arcybiskup Franciszek Marmaggi poświęcił kamień węgielny pod budowę nowego szpitala pod wezwaniem św. Antoniego. Budowę szpitala ukończono w 1931 roku. Wzniesiony czteropiętrowy gmach posiadał oddziały: wewnętrzny, chirurgię, laryngologię, ginekologię i okulistykę. W szpitalu mieszkały również Siostry Elżbietanki.

W czasie okupacji szpital był cywilnym szpitalem niemieckim. Liczył około 100 łóżek. Przed wybuchem Powstania, 28 lipca Niemcy ewakuowali szpital. W pierwszych godzinach Powstania został on zajęty przez oddziały pułku "Baszta". Cały ciężar pomocy rannym wzięła na siebie służba zdrowia "Baszty" i sanitariatu pułkowego. Ulokowano w nim szefostwo sanitarne Obwodu. Szefem Obwodu był ppłk prof. Edward Loth ps. "Gozdawa". Wobec dużego napływu rannych utworzono kilka polowych filii szpitala, przy ul. Pielickiej, Lenartowicza i Puławskiej, łącznie na ok. 200 łóżek.
Od 13 sierpnia szpital zaczął być systematycznie ostrzeliwany z ciężkiej artylerii. Rannych zniesiono na niższe kondygnacje i założono nową filę szpitala przy ul. Malczewskiego. Ciężkie bombardowania i ostrzał artyleryjski miały miejsce 20 sierpnia. 29 sierpnia, mimo oznakowania szpitala flagami Czerwonego Krzyża, został ostrzelany przez czołgi i bombardowany z powietrza. Piloci ostrzeliwali z broni pokładowej personel i powstańców wynoszących rannych z bombardowanego budynku. Zginęło tego dnia kilkadziesiąt osób. Uratowanych rannych umieszczono głównie w gmachu sióstr franciszkanek przy ul. Misyjnej 7. Szpital działał do końca obrony Mokotowa. W ruinach szpitala, w niezawalonych piwnicach urządzono punkt opatrunkowy. 25 września Niemcy zajęli ruiny Szpitala Sióstr Elżbietanek wraz z sąsiednimi pomieszczeniami przepełnionymi rannymi.
Po Powstaniu Warszawskim szpital w 90 procentach został zniszczony przez Niemców, a Siostry Elżbietanki wywiezione do obozu w Pruszkowie.


Po wojnie Siostry Elżbietanki jako właścicielki zburzonego budynku zwróciły się w 1946 roku do ówczesnego Wydziału Zdrowia Rady Narodowej w Warszawie z prośbą o pomoc finansową na odbudowę szpitala. Pomoc taką uzyskały w zamian za dziesięcioletnią dzierżawę szpitala. Odbudowa szpitala prowadzona była w latach 1946–1948.

W 1949 roku szpital upaństwowiono. Siostry Elżbietanki pracowały w nim i mieszkały jeszcze do 1954 roku, kiedy to zostały wyrzucone ze szpitala. W okresie powojennym szpital nosił nazwy: Szpitala Miejskiego nr 6 w Warszawie, Szpitala Sióstr Elżbietanek oraz zwyczajową nazwę używaną przez pacjentów – „szpital na Goszczyńskiego”.

 

27 maja 2013 r. został uroczyście otwarty w Warszawie Szpital św. Elżbiety - Mokotowskie Centrum Medyczne Sp. z o.o., działający w zrewitalizowanym obiekcie dawnego Szpitala Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety przy ul. Goszczyńskiego.

Szpital św. Elżbiety dysponuje łącznie 146. łóżkami w 1-, 2- i 3-osobowych salach pacjentów, w tym 12. łóżkami opieki pooperacyjnej i 6. stanowiskami AOIT oraz 12 stanowiskami chemioterapii ambulatoryjnej, a ponadto izbą przyjęć, centralnym blokiem operacyjnym (5 sal operacyjnych), zakładem diagnostyki obrazowej, 6. gabinetami zabiegowymi, poradnią z 12. gabinetami badań, laboratorium analitycznym, centralną sterylizatornią oraz apteką szpitalną.

 

Szpital miał niewątpliwe sukcesy i był na mapie Warszawy ważną placówką służby zdrowia.
Jeszcze przed upaństwowieniem w 1946 r. powstał w nim jako jeden z pierwszych w kraju Oddział Gastrologiczny, w 1951 r. przekształcony w Klinikę Gastroenterologii Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego (CMKP) – prof. Eugeniusz Butruk, prof. Witold Bartnik.
W szpitalu powstał w 1954 r. pierwszy w Polsce Oddział Chorób Układu Krążenia (prof. Edmund Żera), przekształcony później w Klinikę Kardiologii Instytutu Doskonalenia Kadr Lekarskich, a następnie CMKP.
Szpital był placówką rozwoju kadr dla kardiologii; w nim rozpoczynał pracę m.in. prof. Witold Rużyłło.
Szpital był również ważnym ośrodkiem rozwoju chirurgii; ordynatorami Oddziału Chirurgii byli prof. Jerzy Rutkowski i prof. Henryk Rykowski.
W szpitalu swoje początki miała chirurgia naczyniowa (Katedra i Klinika Chirurgii Naczyniowej CMKP), którą tworzyli i rozwijali m.in. prof. Wojciech Noszczyk i prof. Mieczysław Tylicki – twórca polskiej proktologii.
Możliwości rozwojowe szpitala były jednak ograniczone: w okresie powojennym, od czasu odbudowy, nie przeprowadzono remontu generalnego budynku, a plany jego rozbudowy nie zmaterializowały się.

 

Ciekawostką wartą odnotowania jest fakt, że Szpital św. Elżbiety – Mokotowskie Centrum Medyczne Sp. z o.o. w Warszawie jest pierwszym ośrodkiem w Polsce dysponującym urządzeniem NanoKnife produkowanym przez amerykańską firmę Angiodynamics.

NanoKnife jest światową nowością w leczeniu nowotworów. Urządzenie oparte jest na technologii tzw. nieodwracalnej elektroporacji (Irreversible Electroporation, IRE). Technologią tą mogą być leczeni pacjenci z potwierdzonym nieoperacyjnym nowotworem trzustki, wątroby lub prostaty nie poddającym się skutecznej chemioterapii lub radioterapii.

Nieodwracalna elektroporacja (IRE) jest nową nietermalną metodą ablacji polegającą na przepływie krótkich impulsów elektrycznych przez tkankę powodujących powstanie nieodwracalnych otworów w błonie komórkowej i zwiększenie jej przepuszczalności, a w konsekwencji śmierć komórki. Następnie martwe komórki usuwane są w sposób naturalny przez układ chłonny organizmu.

Jest to nowy sposób leczenia nowotworów i nie są dostępne wyniki długoterminowe. Do listopada 2012 wykonano na świecie 1350 procedur IRE: 705 w wątrobie, 231 w trzustce, 127 w prostacie, 71 w nerkach, 65 w płucach i 151 w innych lokalizacjach.

Nieodwracalna elektroporacja polega na wprowadzeniu kilku elektrod na granicy i w obręb zmiany nowotworowej, a następnie przepuszczenie przez tkankę nowotworową impulsów prądu zmiennego. Parametry impulsów prądu są precyzyjnie i indywidualnie dobierane. Sondy umieszczane są w trakcie zabiegu operacyjnego pod kontrolą USG. Nowotwory niektórych narządów np. prostaty mogą być skutecznie leczone metodą przezskórną, a w przypadku guzów zlokalizowanych w jamie brzusznej (wątroba, trzustka, drogi żółciowe) najbardziej dokładną metodą implantacji elektrod jest tzw. „metoda otwarta” polegająca na uprzednim otwarciu jamy brzusznej. Cały zabieg przeprowadzany jest w znieczuleniu ogólnym dotchawiczym.

Metoda IRE znacznie różni się od dotychczas stosowanych technik terapii nowotworów takich jak ablacja radiofrekwencyjna (RFA), krioablacja (Cryo) lub ablacja mikrofalowa (MWA), które mogą prowadzić do termicznych efektów ubocznych.
 
Unikalną cechą metody NanoKnife, która wyróżnia ją spośród innych metod ablacji jest fakt oszczędzania przez urządzenie żywych struktur zawierających włókna kolagenowe takich jak np.: naczynia krwionośne, przewody żółciowe, przewody trzustkowe. Nie jest także uszkodzona białkowa macierz okołokomórkowa, której obecność ma znaczenie w regeneracji komórek narządu po wybiórczym zniszczeniu komórek nowotworowych. Dzięki tym cechom pozwala ona na niszczenie guzów znajdujących się w bezpośredniej bliskości tych struktur. Ma to kluczowe znaczenie w przypadku guzów zlokalizowanych np. we wnęce wątroby czy w głowie i trzonie trzustki – zastosowanie w takich lokalizacjach ablacji termicznych jest zazwyczaj niemożliwe. Z kolei w przypadku leczenia guzów stercza zastosowanie metody IRE pozwala na zminimalizowanie ryzyka uszkodzenia pęczków naczyniowo-nerwowych, cewki moczowej lub odbytnicy, dzięki czemu szansa na zachowanie podstawowych fizjologicznych funkcji życiowych jak kontrola trzymania moczu czy potencja jest bardzo duża.

Zaletą techniki NanoKnife, w porównaniu np. z radioterapią, jest także możliwość powtarzania zabiegów w przypadku zaistnienia takiej konieczności.

Zastosowanie metody NanoKnife w przypadku guzów narządów jamy otrzewnej (guzy zlokalizowane w miąższu wątroby lub w tkance trzustki) może mieć charakter zarówno leczenia radykalnego w nowotworach pierwotnych powstających w narządach de novo, jak i paliatywnego w przerzutach narządowych. W każdym jednak przypadku zastosowania Nano-Knife dąży się do całkowitego zniszczenia ogniska nowotworowego. Elektroporacja pojedynczego, pierwotnego ogniska guza ma na celu całkowite wyleczenie chorego (które nie jest jednak gwarantowane), podczas gdy w terapii paliatywnej dotyczącej trzustki czy wątroby może przedłużyć życie chorego lub zmniejszyć dolegliwości związane z obecnością guza.

NanoKnife w raku stercza jest metodą, która znalazła zastosowanie u chorych z nowotworem ograniczonym do narządu zarówno w przypadku guzów zdiagnozowanych pierwotnie jak i zmian o charakterze nawrotowym po uprzednim zastosowaniu innych form terapii (teleterapia, brachyterapia, HIFU, w szczególnych przypadkach prostatektomia radykalna).

Istnieją dwie podstawowe techniki wykonywania zabiegów IRE:
1. Leczenie ogniskowe:
Obecnie propagowane przez większość ośrodków posługujących się tą metodą. Technika ta stwarza możliwość przeprowadzenia zabiegu w sposób minimalnie inwazyjny, nie powodujący powikłań i pozwalający z wysokim prawdopodobieństwem na pełne zachowanie kontroli trzymania moczu i potencji. Technika ta polega na zniszczeniu samego ogniska nowotworu w tkance stercza, w związku z czym możliwa jest do zastosowania u chorych, u których na podstawie oceny badania mikroskopowego materiału uzyskanego podczas biopsji stercza, a także w wykonanych badaniach obrazowych (najczęściej rezonansu magnetycznego) potwierdzono wysokie prawdopodobieństwo występowania guza o charakterze jednoogniskowym. Pacjenci leczeni w ten sposób to najczęściej chorzy wysoko zmotywowani, dla których priorytetem jest zachowanie prawidłowych mikcji, trzymania moczu i potencji. Leczenie ogniskowe może też być opcją postępowania dla starszych mężczyzn z jednoogniskowym guzem jako alternatywa wobec tzw. bacznej obserwacji. Pacjenci leczeni w konwencji terapii ogniskowej muszą mieć świadomość ponoszonego ryzyka niepełnej radykalności leczenia z uwagi na możliwość występowania dodatkowego, nie ujawnionego ogniska nowotworu w sterczu i wykazywać gotowość do ścisłego monitorowania w przebiegu pooperacyjnym opartego na wykonaniu powtarzalnych badań obrazowych (przede wszystkim MR), możliwych rebiopsjach stercza oraz możliwości wystąpienia konieczności zastosowania terapii wtórnej (II rzutu).

2. Leczenie klasyczne
Polega na "zniszczeniu" całej tkanki stercza dzięki czemu minimalizuje się ryzyko pozostawienia nie leczonego ogniska nowotworu, a zwiększa się szansę na radykalność terapii. Jednakże elektroporacja całej tkanki stercza pociąga jednocześnie za sobą wzrost prawdopodobieństwa wystąpienia niepożądanych skutków leczenia (doświadczenie wiodących ośrodków wykonujących IRE w raku stercza jest zdecydowanie mniejsze w zakresie leczenia klasycznego niż leczenia w konwencji terapii ogniskowej).
 
Opis zapożyczony ze stron:
 
O keszu:
 
Zamaskowany Falcon 50 ml. W środku logbook, ołówek i pięć certyfikatów.
 
Starajcie się odkładać go tak, jak jest, na leżąco. Może dzięki temu mugol przez przypadek go nie znajdzie. No i nie trzeba zdejmować całego maskowania. Można wyciągnąć sam pojemnik. Maskowanie najlepiej po odłożeniu pojemnika zacisnąć, dzięki czemu wodzie będzie trochę trudniej.
 
Powodzenia!
 
Dodatkowe informacje
Musisz być zalogowany, aby zobaczyć dodatkowe informacje.
Obrazki/zdjęcia
Szpital w latach międzywojennych
Szpital po Powstaniu
NanoKnife
Można powiedzieć, że spojler
Wpisy do logu: znaleziona 74x nieznaleziona 0x komentarz 1x Obrazki/zdjęcia 2x Wszystkie wpisy Galeria